Kładziemy dziecko spać - nasze zasady

Ostatnio do usypiania Lidii podchodzimy bardziej "na luzie". To znaczy, że nie denerwujemy się za bardzo, kiedy jeszcze nie ś...

23.05.2016

Minimalistyczne plakaty do domu - do pobrania


Dzisiaj mam coś dla Was, drogie Mamy. Ostatnio wszystkie grafiki, które Wam przygotowywałam stworzone były dla Waszych dzieci. Bo tak to już jest, że najpierw myślimy o swoich dzieciach. Dzisiaj więc zróbcie sobie prezent na nadchodzący Dzień Matki i ozdóbcie Wasze mieszkania nowymi plakatami, u mnie już stoją. Plakaty są dość minimalistyczne, dzięki czemu będą pasować do każdego wnętrza. Jak zwykle całkowicie za darmo, do wydrukowania. Mam nadzieję, że Wam się podobają.

*żeby pobrać wystarczy kliknąć na wybrany plakat
0

20.05.2016

Sadzimy Las - GRANNA


Dzisiaj chcę Wam pokazać kolejną z naszych gier. Tym razem będzie to Sadzimy Las.
Już jakiś czas temu przeglądając pozycje Granny wpadła mi w oko. Spodobał mi się jej cel - propagowanie dbania o przyrodę i same zasady gry, nie za proste i nie za ciężkie jak na Lidię.

W grze chodzi o to, aby każdy z graczy posadził swój las, a właściwie lasek, bo składa się on tylko z pięciu drzew. Kto zrobi to szybciej - wygrywa. Każde drzewo składa się z trzech elementów - podstawy (numer 1), korony (numer dwa) i ptaka (numer trzy), który na tym drzewie usiądzie. Gracze rzucają kostkami i wybierają elementy drzew wg wyrzuconych cyfr. Dla przykładu jeśli gracz wyrzuci cyfry 1 i 2 może zabrać 1 element ze zbioru numer dwa, lub 2 elementy ze zbioru numer 1, pamiętając o tym, że nie może wziąć korony drzewa, jeśli nie posiada jego podstawy, ani ptaka, jeśli nie posiada korony. I w tym momencie muszę Lidii pomóc i za każdym razem wyjaśnić jaki ma wybór i dlaczego nie może wziąć danego elementu, co często kończy się strasznym kombinatorstwem z jej strony (powiedz dziecku, że czegoś nie może - powodzenia). Za to układanie drzew idzie jej idealnie.
Jest też druga wersja gry włączająca do zabawy "schowek", do którego odkładamy elementy, które wskazują kostki, ale które nam aktualnie nie pasują, zostawiając je sobie na przyszłą turę.
Oprócz samej gry w pudełku znajduje się jeszcze plakat z informacjami o lesie i o tym, jak go chronić, który oprócz walorów edukacyjnych stwarza ładną ozdobę na ścianie (i kamuflaż dla dziecięcych bohomazów) oraz koperta z najprawdziwszymi nasionkami drzew. 
Gra oprócz dbania o przyrodę i szacunku do niej uczy prostego liczenia, logicznego i strategicznego myślenia. Zaznajamia też dziecko z różnymi rodzajami ptaków.

Ostatnio jest to nasza ulubiona rodzinna gra, a że liczy sobie cztery plansze możemy grać w nią całą rodzinką. Niestety tata ogrywa nas obie za każdym razem ;)
0

18.05.2016

Kładziemy dziecko spać - nasze zasady



Ostatnio do usypiania Lidii podchodzimy bardziej "na luzie". To znaczy, że nie denerwujemy się za bardzo, kiedy jeszcze nie śpi i nie staramy się położyć jej na siłę, bo kończy się to zawsze tragedią. Wiecie, śpiące dziecko, które nie chce spać to mieszanka wybuchowa. Sprawa wygląda jednak zupełnie inaczej, kiedy mamy północ, a dziecię wciąż wariuje, albo chodzi po domu z na wpół zamkniętymi oczami rozbijając się o wszystko (takie wiecie, twarda jestem, spać nie pójdę). Wypracowaliśmy sobie jednak system, który się sprawdza, jeśli nic go nie zaburza i nie zapomnimy o czymś.
0

17.05.2016

Muffinki cappuccino z kawałkami czekolady i lukrem


Szybkie i smaczne. Kto nie lubi muffinek?
Lubię eksperymentować podczas pieczenia, ale niestety takie eksperymenty nie zawsze się udają. Na szczęście babeczki wychodzą zawsze. Wystarczy trzymać się jednego przepisu na ciasto a możliwości dodatków są nieograniczone! Czy to z budyniem, czekoladą, nutellą, owocami, albo właśnie cappuccino. Dzisiaj mam więc dla Was szybki przepis na przepyszne babeczki cappuccino.

Składniki:
2 szklanki mąki ( u mnie typ 405)
pół szklanki cukru (może być więcej, lub mniej, w zależności od preferencji)
2 łyżki cappuccino
2 łyżeczki proszku do pieczenia
posiekana czekolada
1 jajko
1 szklanka mleka
0,5 szklanki oleju lub roztopionego masła
0

16.05.2016

Trudne początki macierzyńskiej miłości


Obserwuję początki macierzyństwa mojej przyjaciółki. Obserwowałam, troszkę z daleka, ale jednak jej ciążę. Chciałam być na bieżąco, chciałam wszystko wiedzieć, przeżywać ten wyczekiwany czas razem z nią. Podczas jej porodu nie mogłam usiedzieć w miejscu, żałując, że jestem tak daleko. Kiedy nie wiedziałam co się dzieje nosiło mnie, a kiedy dostawałam jakąś informację uspokajałam się jedynie na chwilę. Jej ciąża i jej macierzyństwo chcąc nie chcąc zmusiły mnie do przeanalizowania swoich doświadczeń. Wiecie, słyszę od niej i czytam o tej wielkiej miłości, zachwycie, o głaskaniu brzucha, mówieniu do niego. O wielkiej miłości od zobaczenia tych upragnionych dwóch kresek. I może nasze sytuacje trochę się różnią (no dobra, trochę bardzo), ale myślę, że u mnie to wyglądało zupełnie inaczej.
0

14.05.2016

CzuCzu - Fantastyczne gry logiczne


CzuCzu kochamy miłością wielką niezmiennie od kilku lat. Za każdym razem zachwycają nas jakością wykonania swoich produktów i wzorami. Mamy już przeróżne ich produkty - puzzle, zagadki, domino, zestawy do rysowania z suchościeralnymi pisakami i wciąż nam się nie nudzą. Ostatnio w nasze ręce wpadła nowość - Fantastyczne gry logiczne. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak 'stare' zagadki, ale takie nie są. Tym razem rozwiązujemy zagadki dorysowując, kolorując, zakreślając, łącząc. Innymi słowy główka pracuje i rączka pracuje. I takie zagadki zdecydowanie najbardziej przemawiają do Lidki, która uwielbia rysować.
Podobnie jak zagadki te gry również spięte są śrubą, dzięki której nie latają po całym domu . Wszystko zostaje w jednym miejscu, a dzięki niewielkim rozmiarom można je zabrać ze sobą dosłownie wszędzie.
Oprócz wspomnianego już wcześniej łączenia elementów, kolorowania, i dorysowania znajdziemy tu też pisanie liczb i cyfr, liczenie, labirynty, szukanie różnic na obrazkach, ale też dużo ciekawostek. Gry mogłabym określić mianem podróżniczych, bo dzięki zawartym w nich ciekawostkom dowiadujemy się przeróżnych rzeczy o innych krajach. Dla przykładu dowiemy się, że Francja słynie z pysznych serów, hot dogi to przekąska amerykańska, największy diabelski młyn znajduje się w Singapurze, Afryka jest najcieplejszym z kontynentów, Dziobaki mieszkają w Australii i wiele wiele innych. 
Tyle różnorodnych gier i zabaw (aż 120 stron!) oraz ciekawych informacji o świecie w tak niewielkim formacie. Każde dziecko znajdzie tu coś dla siebie.
Krótko mówiąc, jak zwykle CzuCzu zrobiło u nas furorę, ostatnio mała sięga po karty codziennie i przychodzi, żeby czytać jej polecenia, po czym sama lub z mamą rozwiązuje zagadki, albo po prostu koloruje.
0

13.05.2016

Porozmawiajmy o emocjach


Wiadomo nie od dziś, że dzieciom ciężko jest poradzić sobie ze swoimi emocjami, zwłaszcza tymi intensywnie odczuwanymi. Stąd właśnie te wszystkie bunty i twierdzenia, że tak na prawdę one nie istnieją. Bo to wszystko emocje. I właściwie nie ma w tym nic dziwnego. Pomyśl tylko, jak Ty radzisz sobie ze swoimi emocjami? Nie zawsze jest kolorowo, prawda? Bywa że masz ochotę coś roztrzaskać ze złości. Dzieci mają tak samo, a właściwie to nawet gorzej, bo nie wiedzą o co chodzi. Ty wiesz, że jesteś zła i wiesz jak sobie z tą złością poradzić. Ale co ma zrobić dziecko, które nie wie nic o  emocjach? Wie, że istnieją, bo je odczuwa, ale nie wie, że tak to się nazywa i już na pewno nie wie jak sobie z nimi poradzić. W tym momencie na scenę wkraczasz Ty, drogi rodzicu. To Ty musisz nauczyć dziecko wszystkiego o emocjach, tych dobrych i nie. I że można sobie z nimi poradzić. 
Wbrew pozorom wcale nie jest to takie trudne, wystarczy się odpowiednio do tego zabrać i skorzystać z wszelkich dostępnych nam pomocy.
0

11.05.2016

Idziemy na wycieczkę / LullaLu



Jestem typem mamy, która nie lubi bawić się lalkami, misiami, samochodami. Nie lubię odgrywania ról, męczy mnie to. Nie wiem czemu, w dzieciństwie bardzo lubiłam takie zabawy. Zdecydowanie bardziej wolę pograć, czy poukładać puzzle. A najlepiej po prostu zabrać małą na wycieczkę. Pokazać jak kwitną drzewa i kwiaty, jak trawa staje się bardziej zielona. Wytłumaczyć dlaczego tak się dzieje i odpowiadać na tysiące pytań "a cio to?" Pokazać jej gąsienicę, albo myszkę siedzącą na skraju drogi, a potem wytłumaczyć, dlaczego myszka musi zostać i nie może z nami pójść do domu. Nazrywać kwiatków, choćby tylko mleczy, poszukać stokrotek i wydmuchać wszystkie dmuchawce. Powrzucać kamyki do rzeki. Nakarmić kaczki, albo ryby i przegonić wszystkie gołębie. Wziąć koc i poszukać miejsca na piknik. Albo po prostu poleżeć, popatrzeć w niebo i odgadywać kształty chmur. Powiecie, że jest to niemożliwe z trzylatką. Bzdura! Przecież nikt nie mówi, że trzeba tak leżeć godzinę. Pięć minut takiego odgadywania to też fajna zabawa. A potem możemy biec dalej. Za helikopterem, albo motylem, bo cóż to za różnica. Wyczekiwać pociągu, który przejeżdża raz na rok, albo machać tramwajom na pożegnanie. A wszystkich napotkanych witać szerokim uśmiechem i najsłodszym na świecie "haluu". A czasem po prostu usiąść na środku dróżki i poukładać obrazki z kamyczków.

Za to cenię sobie jesień i lato. Za dużo czasu na świeżym powietrzu, nie zmuszani do zamknięcia w domu. I mimo, że z każdej wycieczki wracam załzawiona i ze swędzącymi oczami to wciąż uwielbiam te nasze wycieczki.
0

09.05.2016

Dzień Dziecka 2016 - nasze wybory i sprawdzone prezenty

sprawdzone prezenty na dzień dziecka

Ogromnymi krokami zbliża się kolejny Dzień Dziecka, co dla rodziców (i nie tylko) oznacza łamanie głowy nad prezentami. Dzisiaj chcę Wam troszkę ułatwić ten temat, dlatego pokażę Wam, co my wybraliśmy na prezenty dla Lidii z okazji dnia dziecka - od nas i od reszty rodzinki, oraz co polecamy Wam, jako prezenty sprawdzone i ukochane przez naszą córkę.
Czym kierujemy się wybierając dla małej prezenty? Tym, co jak nam się wydaje Lidia chciałaby otrzymać - to jest pierwsza i najważniejsza kategoria, bo przecież o to chodzi, żeby dziecko się z prezentu cieszyło. Obserwujemy ją przez cały czas - czym się bawi u kolegi, co pierwsze zwraca jej uwagę w sklepie, jak się bawi, co podczas tej zabawy wymyśla, czego jej brakuje. Słuchamy co do nas mówi, zwracamy uwagę na wszystko co chce nam przekazać. Oczywiście, nie jesteśmy w stanie podarować jej wszystkiego czego sobie zażyczy, jak np. skutera, co było jej ostatnim marzeniem. 

Zobaczcie więc co wybraliśmy i dlaczego, oraz co Wam polecamy.
0

08.05.2016

17/52 i 18/52 (2016)


Pisałam ostatnio, że Projekt 52 będzie się pojawiał troszkę rzadziej, czyli raz na dwa tygodnie. Wynika to niestety z braku miejsca na te wpisy. Przygotowuję zdjęcie co tydzień, raz zamyślone, raz spontanicznie, jak np dwa tygodnie temu, ale w tej chwili mam zaplanowane tyle wpisów, że na Projekt 52 brakuje miejsca. 
Dzisiaj więc kolejne dwa zdjęcia.
0




Szablon stworzony przez Blokotka. Edytowany przez SANDRĘ WACHOWSKĄ. Wszelkie prawa zastrzeżone.