Wyrośnięte dziecko


"Ale ona jest.... duża!"
"Półtora roku? Taka wyrośnięta..."
"Jaka ona grubiutka!"

Gdziekolwiek nie pójdziemy wciąż słyszę takie wypowiedzi, nawet od niektórych członków rodziny. A jaki szok wywołuje u ludzi informacja, że ona ma dopiero półtora roku! Bo "wygląda na dwa i pół". Według nich. Czyli kogo?
A według świeżo upieczonej mamy z noworodkiem na rękach, która za cholerę nie wie jak powinno wyglądać dziecko w wieku Lidii.
Według matki dziecka, które wygląda jakby je wiatr miał zwiać.
I według babciów i dziadków. Ooooo tak, no przecież oni wiedzą najlepiej jak powinno wyglądać zdrowe dziecko w wieku półtora roku. Przecież żyją na tym świecie dłużej niż ja! No nie będzie im taka ignorantka tłumaczyć, że dziecko nie jest grube, kiedy oni przecież o wiele lepiej wiedzą, że jest!

I tak oto moje dziecię zostało wyrośniętym grubaskiem.

No nie, ja się z tym nie zgodzę! Tak, wiem, że każda matka uważa swoje dziecko za ideał. I ja również jestem przekonana że mam najpiękniejsze dziecko na świecie i dumna jak paw pokazuję je całemu światu. Ale potrafię też trochę racjonalnie pomyśleć.

Lidia jest ważona przy każdej wizycie u lekarza - czy idziemy na szczepienie, czy z chorobą, czy ze zwykłym widzimisię młodej matki. Nigdy lekarz nie powiedział nic złego na temat jej wagi, wzrostu, czy w ogóle jej rozwoju. Wręcz przeciwnie. Ważę ją jeszcze i mierzę w domu. Bo tyle się już nasłuchałam, że sama zaczęłam się martwić.

Lidia mierzy 82 cm i waży 11,6 kg. Zobaczcie sami nasze siatki centylowe:

Wzrost


Waga:

A więc wzrost plasuje się około 50-go centyla, a waga ok. 60-go. Według mojej umiejętności czytania siatek centylowych mogę śmiało stwierdzić, że Lidia nie jest ani za gruba, ani zbyt wyrośnięta. A wręcz przeciwnie - jest książkowym przykładem półtora rocznego dziecka.

Co do "grubego" brzuszka. Serio nie widziałam jeszcze niemowlęcia z kaloryferem na brzuchu. Więc powiem Wam tyle ile ja wiem - ten brzuszek to kwestia mięśni, wszystkich narządów mających się zmieścić w tym małym ciałku oraz tego, że to tułów i główka rozwijają się prędzej niż reszta. Brzuszek może się utrzymywać do 4-go a nawet 6-go roku życia! Nie jest to kwestia wpychania w dziecko słodyczy i fast food-ów.

Koniec i kropka.

Świeżo upieczone mamusie noworodków - nie wypowiadajcie się, jeżeli nie macie żadnej wiedzy na temat wyglądu półtora roczniaka. Chcąc czy nie chcąc możecie taką matkę urazić, a po co Wam to? Wiadomo, że każda matka odbierze jako wielką zniewagę krytykę jej wspaniałego, idealnego, najpiękniejszego dziecka.

Mamy dzieci mniejszych, szczuplejszych - ja nie mówię Wam, że wasze dziecko to niedożywione chuchro, które zaraz wiatr zwieje, więc proszę nie nazywać mojego dziecka wyrośniętym lub broń boże grubym, bo mogę Wam rozpętać piekło w piaskownicy. Pobawmy się z dziećmi i zachowajmy ewentualne myśli dla siebie.

Dziadkom i babciom nie mówię już nic, bo są to ludzie niereformowalni. I sami będą pchać we wnuczęta kilogramy słodyczy i tony tłustych obiadków, a potem powiedzą że matka spasła dziecko. Takie życie.

A jak to jest u Was? Macie "chudzinki" czy "grubaski"? :P

ETYKIETY: , ,

Zobacz też:

16 komentarze

  1. Kochana nie należy się tym przejmować :) Ja mam w domu dwie małe damy 2 letnią Zuzię, którą wszyscy biorą za 3 latkę i 8 miesięczną Lenkę, która mimo swojej imponującej długości jest strasznie szczuplutka :) Także i chudzinka i rzekomy grubasek :D Słyszę często oba stwierdzenia i zawsze odpowiadam bardzo niemiło, jak lwica bronię swoich pociech :) W sumie każda Matka tak ma :) Dzieci tak szybko się zmieniają, że z chucherka może wyrosnąć postawny mężczyzna, a z grubaska - super szczupła laska :D Aż zrymowałam :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama byłam takim "grubaskiem" jako dziecko, a potem to wszystko się gdzieś utleniło :)

      Usuń
  2. Ale Tobie musi się nudzić pisząc o takich rzeczach .Boli Cię to,że ktoś powiedzial "ale ona wyrośnięta"? to chyba dobrze;) rzeczywiście powód do zmartwień... Tak bardzo interesuje Cię opinia innych??? Ludzie mają takie problemy ,a Ty piszesz o czymś takim.
    Nie wkręcaj się aż tak bardzo w to, kto co powie itp strata czasu ;) Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje dziecko, więc nie strata czasu.
      Opinia innych interesuje mnie na tyle, żeby napisać ten post. Mój blog - moja bajka. Nie podoba się? Nie czytaj. I masz problem z głowy.

      Usuń
  3. Te same siatki pasują do cłopców? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, chłopcy się troszkę różnią.
      Ja tworzyłam nasze siatki z tej strony: http://www.mjakmama24.pl/siatki-centylowe/ - wpisujesz potrzebne dane i tworzy Ci siatki :)

      Usuń
  4. Bo ludzie zawsze znajdą coś do czego można się przyczepić -.-

    OdpowiedzUsuń
  5. oj ja też słyszę, że moja 2,5 latka wygląda na 3-4 lata z wzrostu, oczywiście za chuda, anemia, te sprawy ;)
    12,5 kg, 92 cm jak dla mnie w normie, a żeby spodnie się na tyłku trzymały to rozmiar 80 to już inna sprawa ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja w wieku półtora roku miała ponad 90cm wzrostu, ale nam to nawet pediatra mówiła że dużą mamy córkę ;)) Teraz ma 2,5 roku i wzrost czterolatka. A wagowo zawsze jest w okolicach środkowego centyla.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj Nie raz zdarzyło mi się powiedzieć "ooo wyrośnięty jak na swój wiek", ale zawsze było to z mojej strony w dobrym tego słowa znaczeniu ;) Następnym razem po prostu ugryzę się w język, bo tu masz ogromną rację - ja nie mam pojęcia jak powinno wyglądać 1,5 roczne czy 2 - letnie dziecko, bo sama mamą zostanę dopiero w sierpniu:) Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do nas: http://swiatwokoltosi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można powiedzieć "jak ładnie rośnie" :) I nikt się nie obrazi :)

      Usuń
    2. Na pewno zmienię to zdanie, a tamto wyrzucę ze swojego słownika ;)

      Usuń
  8. A to ciekawe bo w takim razie Twoja córeczka to prawie "chcherko" przy moim Franku - póki co ma 6 m-cy waży prawie 10 kg i mierzy około 70 cm :D Wcale mnie to nie uraża gdy ktoś mówi, że jest duży czy wyrośnięty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można to inaczej powiedzieć. Ale trzeba też zobaczyć te Panie. Bo jeśli ktoś nie próbuje mnie urazić, to w porządku, ale czasami z tonu wypowiedzi i zachowania wynika jednoznacznie, że nie jest to uprzejmość.

      Usuń
  9. I ja nie przepadam za takim gadaniem, więc bardzo dobrze Cię rozumiem :). Mikołaj zawsze był wyższy od innych dzieci. Jeśli chodzi o wagę, do roku według mnie był normalny, choć moja teściowa twierdziła, że jest grubiutki. Potem zrobił się straszną chudzinką i tak mu zostało. Ja również uważam, że dziecko nie powinno być za chude, a dziecięce brzuszki są takie słodkie. Widziałam Lidię 2 razy i nie zauważyłam, żeby była za gruba. Na moje oko jest w sam raz, a do tego jest śliczna i urocza. Możesz być z niej dumna. Masz wspaniałą córeczkę. Nie napiszę Ci "nie przejmuj się tym, co gadają ludzie", bo ja sama zawsze się przejmuję, choć wciąż sobie powtarzam, że nie warto. Pozdrawiam Was dziewczynki :))))

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill