Najlepsze 'zabawy' oczami mojego dziecka


Klocki, lalki, puzzle, pluszaki, książeczki i różne inne zabawki mają za zadanie wg Lidii robienie bałaganu. Dziecko moje wstaje rano i znosi mi do pokoju wszystko po kolei rozkładając po podłodze. Po upewnieniu się, że rozstawiła wszystko tak, żeby mama połamała nogi na klockach zajmuje się 'prawdziwą' zabawą.

Ence pence i telefon w ręce

Każda mama wie, że dla dziecka nie ma nic bardziej interesującego jak telefon, pilot albo komputer.
Lidia mając 19 miesięcy potrafi obsługiwać się telefonami lepiej niż mama. Odblokuje każdy!
Co to dziecko robi z telefonem?
Po pierwsze zmienia wszystkie ustawienia, żebym się później nie nudziła.
Po drugie sms-uje, lub mms-uje. Wyobraźcie sobie moje zażenowanie, gdy okazało się, że Lidia wysłała do Adwokata 6 mms-ów ze zdjęciem mojego brata o.O
Po trzecie dzwoni. I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Lidia potrafi zadzwonić nawet z telefonu, który nie ma środków na karcie - na koszt odbiorcy. Tak właśnie zadzwoniła ostatnio do mojej Mamy. Serio, tego to nawet ja nie potrafię.
Po czwarte przegląda fejsbuczka. Nie wiem jak ona to wszystko robi, ale potrafi włączyć transmisję danych a następnie oglądać fb lub instagram. Sprawdza czy przybyli jej nowi fani :D

Remont

Chyba domyślacie się jak to wygląda. Na ścianach w pokoju Lidii jest tapeta. Albo inaczej - była. Połowa została już zerwana. Nigdy więcej nie położę tapety na ścianach, chyba że będzie już wystarczająco duża, żeby się nią nie bawić. Ściany w pokoju Lidii wyglądają naprawdę tragicznie, pokój zdecydowanie kwalifikuje się do remontu, ale tu niestety muszę poczekać na przyjazd męża.

W butach mamy

Przez pół dnia siedzi przy szafie wyciągając co rusz to inne buty i przechadzając się w nich po domu. Wiecie jak ona potrafi chodzić w obcasach?
A najlepsze - wyobraźcie sobie, że budzicie się rano, obracacie się, żeby pocałować męża/dziecko (zależy z kim śpicie) i widzicie... trampki przed nosem.
W naszym mieszkaniu buty można znaleźć wszędzie. Takie niespodziewanki nam dziecko robi.



Mroźne lato

Z założeniem Lidki czapeczki, kapelusika, szalika jest problem. Bardzo jej się to nie podoba i od razu próbuje zdjąć. Jednak kiedy minie okres zimowy i czapki idą w kąt Lidia zaczyna odczuwać do nich jakiś sentyment. Prawie każdego dnia otwiera sobie szafę i zakłada czapki i szaliki i przegląda się w lustrze, a potem chodzi tak poubierana przy 25 stopniach. Ale kiedy mama chce się dołączyć do 'zabawy' i nałożyć jej czapeczkę, kapelusik, czy nawet opaskę momentalnie ściąga z głowy - koniec zabawy.

Mama, aport!

Czyli wyrzucamy przez balkon zabawki [i nie tylko]. Ostatnio na trawce pod blokiem wylądował wiatraczek (chciała żeby się pokręcił?) i mój pilnik. Zabawa o tyle fajna, że później idziemy na dwór szukać wyrzuconych zabawek. Albo inaczej - mama szuka, a księżniczka czeka, aż służba przyniesie.

Tattoo Master

Lidia bardzo lubi rysować. Nie mogę tutaj zaprzeczyć. Ale jej rysunki są dość specyficzne. Nie zadowala ją malowanie kredkami - musi być długopis.
Po nazwie zabawy domyślacie się pewnie po czym Lidia rysuje. Zdecydowanie odmawia rysowania po zwykłych kartkach czy kolorowankach. Swoje dzieła uwiecznia na... nogach.  Wystarczy jej dać długopis i mam dziecko zajęte na przynajmniej 15 minut. Co najlepsze, nie rysuje po ubraniach. Zdejmuje skarpety, podwija spodenki i dopiero zaczyna tworzyć.



Jestę kotę

... czyli zabawa pazurami. Nie wiem, co jej się ubzdurało, ale od kilku miesięcy drapie mnie (mocno!) i wbija pazury z całej siły o.O Wymyśliła sobie, że najlepszym miejscem będzie mój łokieć. Serio, doprowadza mnie to już czasami do szału, bo przyjemnością nie da się tego nazwać. Wierzcie lub nie, ale robi to nawet przez sen (!), a w związku z tym, że śpimy razem muszę się nieźle okopać, bo te małe zwinne rączki wślizgną się w każdą szczelinę i szukają tak długo, aż znajdą kawałek maminego ciała do zmaltretowania.

W ganianego / chowanego

Jedna z ulubionych zabaw Lidii, zwłaszcza, kiedy mama chce ją ubrać albo przebrać pampersa. Ucieka przeważnie do swojego pokoju, kładzie się na łóżku i zamyka oczy. 'Jak zamknę oczy to mnie nie widać' :D Ewentualnie wchodzi w grę jeszcze chowanie się za zasłoną.


A jakie nietypowe zabawy wymyślają Wasze dzieci?

ETYKIETY: , , , ,

Zobacz też:

2 komentarze

  1. No niezła Łobuziara :)
    Co do pilotów, telefonów i innych sprzętów elektronicznych to nawet mój siedmio-miesięczniak jest bardziej zainteresowany niż swoimi zabawkami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taką Łobuziarę też mam w domu :) . Telefon mamy , najlepsza zabawka ( aplikację z dzwonkami mi wykasowała )

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill