Kulturka i bezczelność

źródło: http://www.confused.com

Gdy weszłyśmy do autobusu od razu rzuciła nam się w oczy. Odziana w granat dumnie zajmowała dwa miejsca siedzące. Na przeciwko niej siedział mężczyzna. Papieros zatknięty za ucho, nogi w buciorach prawie wpakowane na siedzenie - prawie bo przecież na przeciwko siedziała "ONA". Udając, że nie słyszy i nie widzi przez cała drogę patrzył przez okno. Nie ruszały ich drwiące komentarze ludzi z autobusu, że musi być bardzo zmęczona, że przecież "ONA" też musi siedzieć. Nie ruszył ich widok ludzi stojących, przewracających się na każdym zakręcie, a nawet matka z dzieckiem poszukująca miejsca do siedzenia.
Nikt się słowem nie odezwał, a my z gorzkim śmiechem zastanawiałyśmy się tylko, czy "ONA" posiada bilet (a nawet dwa - w końcu zajmuje dwa miejsca!).

W pociągu spotkałyśmy inną parę. "ON" siedział rozłożony na środkowym miejscu w przedziale, "ONA" stała w wąskim przejściu. Przecież ludzie mogą przez "NIĄ" skakać, a "ON" ma prawo zajmować czyjeś zapewne miejsce. Siedząca obok kobieta odpowiedzialna za całą sytuację udawała, że nie dostrzega naszych spojrzeń i obracała się do nas plecami. I znów nikt się nie odezwał. A my znów zastanawiałyśmy się, czy "ON" posiada bilet.

Zaskoczę Was lub nie - mowa o BAGAŻACH ("ona" i "on" w tekście powyżej). O torbach podróżnych i plecakach nagminnie rozkładanych na miejscach siedzących.
Nie wiem, czy żyję na innej planecie, czy moje postrzeganie rzeczywistości różni się od reszty ludzi, ale w moim świecie torby  podróżne nie zajmują dwóch siedzeń w autobusie, ba! nie zajmują ani jednego! Jeżeli autobus nie ma miejsca na bagaż, to zostawiamy go na podłodze. Koniec, kropka, dziękuję!

Sytuacja w pociągu jest tym bardziej wytrącająca z równowagi, ze przecież w pociągach są miejsca na bagaż. Jeżeli nawet ten bagaż jest za ciężki (a nie wyglądał na taki) każdy normalny człowiek poprosi kogoś o pomoc.
Więc czy normalna jest pusta półka na bagaż, podczas gdy ten zajmuje po pierwsze miejsce siedzące dla PASAŻERA (!) a po drugie przejście w przedziale?
Chyba każdy z nas ma prawo odczuwać jakiś komfort chociażby w pociągu, tak?
Więc ja się pytam dlaczego? Na złość?

Ani w autobusie, ani wczoraj w pociągu, ani kilka lat temu w załadowanym po brzegi pociągu na Hel nikt się nie odezwał. Ja też.
No i wkurzona byłam. I jestem. Na siebie również. Bo chamstwo i bezczelność nie powinny być tolerowane. Ktoś powinien zwrócić uwagę Panu, Pani.
Niestety kiedy rozdawali odwagę i cięty język ja stałam w kolejce za urodą (co też nie do końca wyszło).

Stąd mój internetowy apel: Ludzie pomyślcie czasem o innych. Zachowajcie jakieś minimum kultury.
Niech ta torba "siedzi", niech ten plecak zajmuje miejsce. Sama nie raz tak robiłam. Ale w sytuacji, gdy wokół jest multum wolnych miejsc! Chyba logicznym jest, że każdy chce usiąść. Więc kiedy autobus się zapełnia lub ktoś siada w Twoim przedziale - ZRÓB PORZĄDEK Z BAGAŻEM!

ETYKIETY: , , ,

Zobacz też:

13 komentarze

  1. Mówi się, że koniec języka za przewodnika. Czy nie można było zapytać się, "czy te miejsce jest zajęte?" lub poprosić kulturalnie o umieszczenie bagażu w miejscu bagażowym, bo podróżując z dzieckiem trudno jest ustać?
    Jak tylko gdzieś jadę bez dzieci, choćby tramwajem, to słuchawki na uszy i oczy przyklejone do książki lub szyby. Nie mam obowiązku wypatrywać czy na każdym przystanku wsiądzie starsza osoba lub matka z dzieckiem by ustąpić im miejsca.
    Nie oczekuję, że każdy mi ustąpi miejsca w tramwaju bo ja podróżuję z dziećmi. Ale jeśli potrzebuję usiąść to po prostu pytam lub proszę.
    www.mateczkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat byłam bez dziecka, więc aż tak bardzo na miejscu mi nie zależało. Co do zwrócenia uwagi, to już coś o tym napisałam w tekście, takim typem człowieka jestem. Powkurzam się, ale nie powiem - pracuję nad tym cały czas. Oczywiście, że nie masz obowiązku ustępować miejsca każdemu, ale NIE o tym jest tekst. Ja pisałam o bagażach rozłożonych na miejscach siedzących. Takie rzeczy po prostu nie powinny mieć miejsca. I nie o to chodzi, czy ja zwrócę uwagę, czy nie, ale o to, że nie powinno się tak robić.

      Usuń
  2. Bezczelność ludzka niestety nie zna granic... I nie chodzi o to, o czym pisze przedmówczyni (może nie zrozumiała o czym jest tekst, bo na pewno nie o ustępowaniu ludziom miejsc).. Mowa o bagażach, czy na prawdę "ONE" muszą mieć swoje miejsce na fotelu jednocześnie pozbawiając tych miejsc kogoś zwanego "CZŁOWIEKIEM"??

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę podobne zachowania każdego dnia i nie sądzę, że jest to złośliwość ludzka, a jedynie ich BEZMYŚLNOŚĆ i wygodnictwo. Staram się wtedy sprowadzić takiego BEZMYŚLNEGO do parteru, nie z wyrachowania, a chociażby dla lekcji. Jak rodzice nie nauczyli, to ktoś musi :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W teksie jest zdanie o tym ,że sama czasami kładziesz bagaż na siedzeniu gdy jest na to miejsce a jak dołożysz to co o słuchawkach i książce zawarła Justyna w swoim komentarzu to wychodzi całkiem realna sytuacja tylko z nieco innym tłem. Więcej empatii w życiu a jak trzeba to działania zamiast wylewania gorzkich żali na blogu gdzie i tak nie przyniesie to większego sensu. Każda z osób która położyła bagaż na siedzeniu czy w innym niewygodnym miejscu mogła to zrobić z tysiąca mniej lub bardziej ważnych powodów i zamiast ją z marszu oceniać wystarczy grzecznie zapytać czy bagaż jednak nie mógłby powędrować tam gdzie jego miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro przeczytałaś/eś to zdanie to przeczytaj następne.
      Więcej empatii z mojej strony? Ale wobec czego? Torby? To chyba opisanym osobom empatii brakuje.
      Poza tym, gdzie mam wylewać swoje żale, jak nie na WŁASNYM blogu?
      Zaciekawiło mnie jeszcze ostatnie zdanie. Jak ważne powody można mieć kładąc torbę na dwóch siedzeniach przeznaczonych dla PASAŻERÓW?

      Usuń
    2. Można mieć 1000 powodów od źle przespanej nocy przez zawód miłosny do poważnej choroby i wtedy bywa ,że człowiek o takiej prostej czynności nawet nie pomyśli , przyszło Ci to do głowy ?? chyba nie bardzo

      Usuń
    3. Widzę, że każda/-e z nas wie swoje i będzie przy tym obstawać. Wszystko co chciałam napisać zostało napisane w poście.

      Usuń
    4. Mogą przyjść w życiu takie chwile ,że nic nie będzie się liczyło od tego co właśnie będzie rozdzierało Twoją głowie i ciekawe czy wtedy będziesz tak myślała o innych i o ich wygodach.

      Usuń
    5. Ale takie chwile w moim życiu zdarzały się nie raz. Może po prostu jestem inna od reszty społeczeństwa, ale nawet w takich chwilach nie zachowuję się tak egoistycznie.

      Usuń
  5. Chociażby ksiażkę, tableta, laptopa, jedzenie, picie.
    Jak podróżowałam sama pociągiem czy autobusem to zawsze miałam koło siebie plecak. Jak było dużo ludzi to plecak lądował na moich kolanach a nie w miejscu na bagaże.
    Wysarczy sie odezwać do kogoś by zciągnąl torbę z siedzenia i ustąpił w ten sposób nam miejsca niż stać w milczeniu i potem narzekać na brak kultury lub pod nosem puszczać cięte riposty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A niech sobie będzie ten plecak czy torba na kolanach. Mam to gdzieś, czy bagaż będzie leżał na półce, czy na głowie właściciela... Grunt, żeby nie zajmował miejsca. I tyle.

      Usuń
  6. Ja ostatnio stałam przy kanapie w salonie Orange - 6 miesiąc ciązy z 14 miesięczną córką na ręku. Ludzie udawali, że mnie nie widzą. Kiedy zwolniło się jedno miejsce, jakaś baba przesunęła się i obok walnęła swoją torebkę. A ja nadal stałam. Szkoda mi było czasu na awantury, bo kolejka szła dość szybko i zaraz potem już podchodziłam do stanowiska....ale chamstwo ludzi jest niesamowite...

    www.dwaplusplus.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill