3 rodzaje FOCHA i jak sobie z nimi radzić


Czyli krótki poradnich dla mężczyzn, wciąż zagubionych w temacie.


FOCH cichy
Wchodzisz do domu- cisza. Rzucasz do ściany "Cześć Kochanie"- zero odpowiedzi. To zwiastun cichego focha. Siedzi nie zwracając na Ciebie uwagi, chodzi nadęta jak paw, nie zaszczyci Cię słowem ani spojrzeniem.
A Ty nie wiesz o co chodzi. Na pytanie co się stało otrzymujesz odpowiedź "nic!" albo "nie wiesz?" Jeśli źle to rozegrasz możesz tylko zmienić cichego w focha z przytupem, a tego nie chcesz.
Ona czeka- sam musisz się domyślić czym zawiniłeś. Plus jest taki, że nie jest to pewnie wielkie przewinienie, skoro nie chce nawet marnować na to swojego czasu i gardła. Założę się, że znów kupiłeś zły ser, albo nie odpisałeś na smsa.
Zrób szybki rachunek sumienia, pamiętając że nie wszystko co jest dla Ciebie normalne jest takie dla niej. Wciąż nic? Przytul ją i przeproś (nie ważne że jeszcze nie wiesz za co). Powiedz, że pewnie znów coś źle zrobiłeś, ale w końcu jesteś tylko facetem. To powinno zadziałać. Zaraz dowiesz się o swojej winie, przeproś raz jeszcze.

FOCH z przytupem
Biega po domu i prycha tak głośno, żebyś na pewno usłyszał. Mruczy pod nosem, jaki jesteś zły i niedobry- nie pytaj "co tam mamroczesz?" Odpowiednio nakręcona zwraca się do Ciebie często słowami "Jak mogłeś?" po których następuje tyrada typu "nawet nie wiesz jak mnie zraniłeś", "już nic dla Ciebie nie znaczę", "w ogóle mnie nie szanujesz" i inne takie emocjonalne zagrywki. A znaczy to tyle, że zdenerwowałeś ją na tyle, że musi sobie poużywać. Ty oczywiście nie wiesz, że chodzi o to, że powiedziałeś swojej pięknej koleżance z pracy że ostatnio Twoja luba przesoliła zupę. Podstawowy błąd- nigdy nie wypowiadaj się w ten sposób o swojej kobiecie, zwłaszcza w obecności innej. Ona jest przecież idealna! A w ogóle co to za sytuacja, że śmiesz się odzywać do innej baby?
Wiedz, że bez kwiatków albo czekoladek się nie obejdzie- a najlepiej zaopatrz się w jedno i drugie plus w mocną skruchę i przekonujące "przepraszam".

FOCH extreme
To wtedy kiedy po wejściu do domu nie wita Cię buziak, a lecący w Twoją stronę talerz i mordercze "Tyyyyy!" Niemożliwe, żebyś nie wiedział co zrobiłeś- to musi być naprawdę duże przewinienie. Jeżeli Twoja kobieta jest w morderczym nastroju daj jej chwilę, żeby sobie na Tobie poużywała (inaczej jej nie przejdzie), ale nie czekaj na tyle długo, żeby zaczęła Cię pakować. Znikaj, daj jej odpocząć od siebie. Broń Boże nie jedź na imprezę i nie skarż się- ona na pewno się dowie. Najbezpieczniej pojechać do hotelu i wrócić następnego dnia z propozycją przekupstwa. "Prezent" przeprosinowy musi odpowiadać wielkością przewinieniu. A więc oceń je, pomnóż razy sto i wybierz odpowiednie kolczyki.
Nigdy nie pytaj- już się uspokoiłaś? Przeszło Ci? Poskutkuje to jedynie kolejnym spotkaniem z talerzem.

Na koniec zbiór najważniejszych wskazówek:
- zawsze jest powód do focha, kobieta nie obraża się za nic
- nigdy nie obracaj kota ogonem- możesz źle skończyć
- przepraszaj, nawet gdy nie widzisz w sobie winy
- Twoja kobieta ma zawsze rację, nawet jeśli jej nie ma.

ETYKIETY: , , ,

Zobacz też:

1 komentarze

  1. Najlepsze jest podsumowanie :) Żeby się tak do niego stosowano! :)

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill