Wyniki ankiety i wnioski


Niewiele mnie chyba zaskoczyło w wynikach przeprowadzonej ostatnio ankiety. Wydaje mi się, że podążam w dobrym kierunku i że to, co chcę tu pokazywać w jakimś stopniu zgadza się z waszymi oczekiwaniami.

Trochę o Was
Zdecydowana większość z Was to kobiety. Mogłabym nawet powiedzieć, że wszystkie, ale znalazł się jeden rodzynek, który wypełnił ankietę. Przeważnie czytają nas osoby w moim wieku (w ramach 25-30) posiadające jedno dziecko. Zaraz za nimi stoją co zaskakujące kobiety nie posiadające dzieci. To mnie cieszy. Bo choć Dziewczynka traktuje głównie o parentingu i modzie dziecięcej chcę pojawiać się tu więcej osobiście.

Wasze wizyty
Zdecydowana większość z Was dowiedziała się o blogu z Facebooka i tak też dowiadujecie się o nowych postach. Spieszę więc Wam przypomnieć, że jesteśmy również na Twitterze (dopiero raczkujemy) i na Instagramie - tam znajdziecie więcej naszych codziennych kadrów. Ale jeśli nie macie i nie chcecie zakładać konta na Instagramie to właśnie dla Was raz w miesiącu pojawiają się posty z takimi zdjęciami. 
Dowiedziałam się również że spory procent z Was przyszło do nas z innych blogów, co daje mi naprawdę dużo do myślenia.
Zaglądacie na bloga przeważnie kilka razy w tygodniu, a więc myślę, że wtedy kiedy informuję Was o nowym wpisie. Tych, którzy zaglądają rzadziej zapraszam do wchodzenia na bloga odrobinkę częściej. Niestety z zasięgiem Facebooka jest coraz gorzej, co oznacza, że może do Was nie dotrzeć informacja o nowym poście.
Przyznam szczerze, że nie sprawdzałam ostatnio w jakich godzinach jest największy ruch na blogu, ale wg Waszych odpowiedzi wynika, że w widełkach 20-24. I w sumie jest to logiczne. Zanim położymy dzieci spać i ogarniemy po nich pobojowisko robi się noc. Sama zdecydowaną większość postów przygotowuję w tych właśnie godzinach.

Lubicie
Oddycham z ulgą widząc, że podoba się Wam szablon bloga. Długo szukałam tego idealnego, czego efekty widzieliście na blogu. Przeszedł kilka metamorfoz, ale wciąż mi czegoś brakowało. Aktualny szablon spełnia prawie wszystkie moje wymagania. Potrzebuje jeszcze kilku kosmetycznych poprawek, ale są to tak drobne rzeczy, że nawet ja nie potrafię ich odnaleźć.
Podobają się Wam zdjecia. I teksty również. I bardzo mnie to cieszy. Wiem, że niektóre są lepsze, niektóre gorsze. Wiem, że daleko mi do fotografa i dziennikarza, ale cały czas próbuję się ulepszać. Zarówno dla Was jak i dla siebie.
Najbardziej poczytalne są kategorie parenting i lifestyle. Moda, kuchnia i czytelnia zeszły na dalszy plan, choć wciąż mają swoich zwolenników. Może stało się tak dlatego, że ostatnio bardzo mało tego typu wpisów. Ale to się zmieni. Mam Wam już kilka rzeczy do pokazania.

Komentarze
53% z Was komentuje czasami, 42% nigdy (!), a tylko 5% zawsze. Dlaczego? Bo albo nie macie nic do powiedzenia, albo nie orientowaliście się, że to takie ważne. Też tak kiedyś myślałam. Dopóki sama nie zaczęłam blogować. Wolałabym mieć mniej wyświetleń posta, ale więcej komentarzy. Bo dla mnie bardzo ważne są Wasze przemyślenia. Chcę znać Wasze opinie i nie musieć robić do tego ankiety, o której wypełnienie Was nękam. Każdy komentarz pokazuje mi co jest dobrze, a co jest nie tak. Daje kopa, żeby ruszyć dalej, albo zabrać sie za poprawę błędów. Wy, czytelnicy współtworzycie tego bloga. Wasza opinia jest zawsze na wagę złota. Tak jak każdy lajk i każde udostępnienie. To jak wygrana w totolotka.

A teraz trochę Waszej pomocy
Pytałam, czy posty ze zdjęciami (np. stylizacją) powinny koniecznie nieść jeszcze jakąś treść. I tu odowiedzi tak i nie szły łeb w łeb, ale koniec końców 64% z Was stwierdziło, że nie. Jedna z Was napisała, że wystarczy opis stylizacji. I o to mi właśnie moja droga chodziło. Nie zawsze mam Wam coś do napisania. Najlepszym zdarza się umysłowe zaćmienie, a co dopiero mi. Często jednak w takie dni mam Wam do pokazania zdjęcia. I męczę się i męczę i itak nie mogę napisać nic sensownego. I publikuję te kilka zdań naciąganych strasznie, z których aż bije na kilometr, że były pisane na siłę. I myślę, że w tej sytuacji bardziej adekwatny jest po prostu opis ubrania lub tego co aktualnie u nas.
Optymalna ilość postów tygodniowo to dla Was dwa lub trzy. Tu nie było mojego zaskoczenia, jakoś nie wyobrażam sobie zamęczać Was nami dzień w dzień.
Zdecydowanie chcecie, żeby na blogu pojawiały się przeglądy prezentowe dla dzieci (jak i dla dorosłych). Nie macie nic przeciwko przeglądom kolekcji odzieżowych oraz nowości wydawniczych dla dzieci, co cieszy mnie przeogromnie, bo planuję powołać do życia tego typu posty (oczywiście nie za często, ale przy jakiejś okazji).

O czym chcecie czytać na blogu?
Kilka Waszych propozycji:

o seksie :)
O życiu mamy, która jest mama, żona, córka, ma wiele ról. O życiu na co dzień, małych i dużych podróżach z dzieckiem. O np. placach zabaw odwiedzanych w Niemczech + historia nt.dziecinstwa. Miejsca, ludzie, parenting
wiecej o waszym zyciu abroad ;)
O Waszych ulubionych serialach.
O wszystkim ;)
ile zarabiasz heheheh ;) :D

Widzę, że interesuje Was dużo naszego prywatnego życia. A propozycje pozostają do rozważenia.

Wasze wnioski
Bardzo podobają mi się poruszane tematy, np. "Dziecko vs technologia", test kosmetyków, liczę na jeszcze więcej przepisów kulinarnych, plus zdjęcia potraw. Do czego mogłabym się odrobinkę przyczepic to bardzo jasne zdjęcia, ale widzę, że chyba styl bloga taki jest, zamierzony, więc ok. Może więcej jakiś dyskusyjnych tematów... Pozdrawiam serdecznie :D
bardzo mi się wszystko podoba
bardzo lubie niestety nie zawsze mam czas na przeczytanie Posta na blogu czasami łatwiej i szybiciej jest zerknąć na fb
Ha ha.Bardzo lubię. Z trudem znosze Twoje posty reklamujące kosmetyki.W nich sie czuje ze sa bo tak musisz
Szczególnie lubię Wasze cudne zdjęcia. Oczywiście nie tylko zdjęcia są fajne :) . Chciałbym spotkać Was kiedyś na żywo... Może jakieś spotkania z 'fanami'? :)
bardzo mądrze piszesz

Za wszystkie przemiłe odpowiedzi bardzo dziękuję. 
Zdjęcia na blogu od kiedy używam nowego aparatu są rzeczywiście bardzo jasne i jest to efekt zamierzony. Wszystko zależy od tego na jakie zdjęcia mam danego dnia ochotę, a te jasne to na dzień dzisiejszy moje ulubione.
Co do spotkań z fanami to heh, nie, nie organizuję. I raczej nie będę organizować. Nie jestem i nie będę gwiazdą. 
Jestem zwykłym człowiekiem, tak jak Ty, Ty i Ty.

ETYKIETY: , , ,

Zobacz też:

1 komentarze

  1. Fajnie, ze zrobiłaś to zestawienie - czekałam na nie! :)

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill