Maj na Instagramie


Minął jak to mówią najpiękniejszy miesiąc w roku. Dla mnie nie ma w nim aż tyle magii, żeby stał się wyjątkowy. Wychodzę z założenia, że każdy miesiąc może być piękny, zależy tylko jak my do tego podejdziemy.

Maj przyniósł nam, jak zapowiadałam wyczekiwaną wyprawę do Berlina, której powodzenie do prawie ostatniej chwili stało pod znakiem zapytania oraz wyjazd do Polski. Tam odwiedziliśmy rodzinę, wzięliśmy udział w Komunii mojej siostry i oczywiście załatwialiśmy pierdyliard spraw urzędowych. Mówiłam Wam już, że robiłam siostrze sesję komunijną? Tak, pierwszy raz. I naprawdę jestem z niej zadowolona.

Co nam przyniesie czerwiec? Zobaczymy.









ETYKIETY: ,

Zobacz też:

2 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill