Jak przywrócić piękne włosy lalce


Jak długo wytrzymują włosy lalki w nienaruszonym stanie? Dosłownie chwilę od wyjęcia jej z pudełka. Chyba że ta lalka kosztowała kilkaset złotych. Nie lubimy "skołtunionych" lalek, a tak właśnie wyglądają po chwili ich włosy- matowe i zbite w jedną wielką kulę. Czesanie warkoczy też nie załatwia sprawy, bo nie zabronimy przecież dziecku czesać lalek, czy zabierać ich do kąpieli.

Osobiście jednak nie mogę patrzeć na te kołtuny. Jeśli Wy też to mam dla Was dzisiaj przepis na naprawę włosów lalek.


Co będzie potrzebne:

- lalka,
- płyn do płukania tkanin (obojętnie jaki),
- odżywka lub maseczka do włosów (pierwsza lepsza, nawet taka najtańsza- ja użyłam kończącej się odżywki) - opcjonalnie,
- grzebień lub szczotka (jeśli Wasze grzebienie też dostały nóżek),
- prostownica (jeśli podejmiesz wyzwanie).


Krok 1:

Do miski lub umywalki wlewamy płyn do płukania tkanin. Ilość płynu jest zależna od ilości i długości włosów lalki- całe muszą być zamoczone. I tak dla lalki Barbie potrzebujemy około 1/3 szklanki a na Bellę zużyłam ponad połowę butelki płynu.


Zostawiamy namoczone w płynie włosy na godzinkę, dwie.

Krok 2:

Nie spłukując płynu rozczesujemy włosy. Zdecydowanie i intensywnie. Jeśli lalka ma długie grube włosy najlepiej robić to partiami.

Krok 3 (opcjonalnie):

Jeśli włosy są dość oporne nałóż na nie odżywkę i pozostaw na kilka minut. Po tym czasie rozczesuj włosy nadal bez spłukiwania. 
Dopiero kiedy są już rozczesane spłucz płyn i odżywkę.


Krok 4 (jeśli się odważysz):

Teoretycznie można by już tu skończyć i pozostawić włosy lalki do wyschnięcia, jednak będą one bardzo napuszone. 
Dlatego idę krok dalej i proponuję Ci użycie prostownicy do włosów. Ona nada im odrobinę pierwotnego połysku i dzięki temu nie będą właśnie napuszone.
Ale musisz uważać, bo bardzo łatwo te włosy spalić. Spróbuj najpierw na pasmach na samym spodzie. 
Włosy lalki prostujemy na mokro. Nie suche, nie wilgotne. Mokre! Pamiętać też musimy o temperaturze- ja ustawiam 140 stopni i raczej nie wyżej. Inaczej się spalą. 
Prostujemy małymi pasmami przesuwając prostownicę wolniej tam gdzie włosy są najbardziej zniszczone/napuszone.

Pozostawiamy włosy do wyschnięcia. I gotowe.



ETYKIETY: , , , , ,

Zobacz też:

7 komentarze

  1. Pisałam o tym kilka miesięcy temu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No masz, a ja szukałam po youtubach i zagranicznych blogach bo nic nie mogłam znaleźć. Ale to też kilka miesięcy temu, może jeszcze nie było Twojego wpisu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pracowałam z włosami syntetycznymi, więc wiedziałam co na nie jest najlepsze ;) A pisałam jakoś w marcu :)

      Usuń
  3. O rany! Dzięki! Robimy dziś fryzjera lalkom!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ojej! Napewno spróbujemy . Lalki siostrzyczki są w opłakanym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  5. wooow nieźle ją wiatr potargał ;)

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill