I znów nadszedł ten dzień



Przyszła jesień i oprócz załamania pogody przyciągnęła ze sobą trochę lenistwa, ospałości, przemyśleń.
Mało nas tu ostatnio i nie mogę dojść do tego, czy to ze zwykłego lenistwa, czy po prostu się wypaliłam. Kilka tekstów czeka na napisanie, bo kiedy głowa pełna była gotowych tekstów czekających na przelanie ich na papier (ew. klawiaturę) ja byłam zabiegana i jedyne co zrobiłam to zapisałam sobie tytuły. A teraz siadając do napisania ich kończę z kartką zarysowaną jakimiś bzdetami nie chcącymi się ułożyć w żaden wyraz. A niechby chociaż coś dobrego z tego wyszło, to mogłabym powiesić na scianie i do czegoś by się przydało. A tak, kończę z poczuciem zawodu i rozczarowaniem samą sobą. Czasami dostaję kopa w cztery litery (i tu ukłony dla Z.) i wtedy coś z siebie wykrzesam, ale taki wyskok jest ostatnio często jednorazowy. I znów cisza. Aparat ciąży w ręce, bo pomysły na sesje są, i są nawet całkiem fajne, ale moja modelka ma zawsze swoją wersję takiej sesji, która nigdy nie zgadza się z tym, co sobie zaplanowałam. Zdecydowanie więcej jest nas na Instagramie (zapraszam, nie gryziemy), bo często łatwiej sięgnąć po telefon.
I Was też tu mało. W sumie nigdy nie szalały mi statystyki, ale zamiast być lepiej jest gorzej, taka prawda. I tu wpadam w zamknięte koło, bo kiedy nie piszę, to i Was tu nie ma (no bo w sumie po co), więc przegapiacie również te rzadkie posty. A skoro Was nie ma, ja mam prawie zerową motywację. I tak sobie trwamy. Wy w nieświadomości, a ja w coraz większej beznadziejności. 

I czasami mam ochotę rzucić to w cholerę. Ale wiem, że koniec końców by mi tego brakowało (nie wspominając już o tym, jak bardzo Z. skopała by mi tyłek).

I tak jest już kolejnej jesieni. I pewnie za rok będzie tak samo. 

Tymczasem po takim ostatnim kopie zmotywowałam się odrobinę i zabrałam na spacer aparat. Przypomniałam sobie jak lubię go trzymać i słuchać dźwięku migawki.
I tak oto powstały zdjęcia, które chcę Wam dzisiaj pokazać.



























Lidia:

sukienka - Nosweet (upolowana na Allegro)
buty - H&M
sweter - Mango outlet

ETYKIETY: , , , ,

Zobacz też:

3 komentarze

  1. Widze nie jestem sama ... Od jakos dwóch tygodni , mam załamanie . Na blogu instagram ... Myśli zeby to wszystko zamknąć i dać sobie spokój . Bloga chyba na jakos czas zawieszę , a na insta bede sobie " żyła " . Tak czy inaczej głowa do góry bedzie dobrze ... Czekam na Twoje teksty , wiesz ze bardzo lubie je czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba wszyscy mają jakieś takie przestoje na blogach i brak weny w głowie... Może to jesienne przesilenie nam się udziela?

    OdpowiedzUsuń
  3. Zostałaś nominowana do LBA przez Ola oops!!! Zapraszam do zabawy.

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill