Najcenniejszy prezent to wspomnienia


Czym jest zdjęcie? Paletą barw na papierze. Zlepkiem pikseli na ekranie monitora. A może czymś więcej. Emocją. Wspomnieniem.
Kiedy wciskasz spust migawki nie robisz tylko zdjęcia. Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale w tym momencie zatrzymujesz czas. Ten konkretny, niepowtarzalny moment. Uwieczniasz historię jednym ruchem palca. Zatrzymujesz na zawsze śmiech, radość, czasem smutek, pierwsze kroki Twojego dziecka, urodziny mamy, taniec w deszczu. Łączysz w jednym miejscu całą swoją rodzinę, wszystkich przyjaciół. Zapisujesz przeszłość, aby w przyszłości nie została zapomniana. Bo niestety i tak się zdarza. Jesteś tylko człowiekiem, a Twój mózg nie pomieści wszystkiego. Ten kawałek historii znika z Twojej pamięci, odchodzi na dalszy plan wśród innych ważnych spraw, które każdego dnia zaplątają Ci myśli. Nie zapamiętasz małych szczegółów, drobnych detali, które choć małe, jednak tworzą razem coś wielkiego - obraz Twojego życia. Prędko znikają zdjęcia z albumów rodzinnych, bo raz wyjęte nie mają wielkich szans na powrót na swoje miejsce. Znikają wśród tysięcy innych zdjęć ukrytych w czeluściach dysku Twojego komputera. Że nie wspomnę już o zepsutych dyskach, które pożerają cały kawał historii Twojego życia. Znasz to? Ja wciąż nie mogę przełknąć tych wszystkich zdjęć, które rozeszły się nie pamiętam nawet gdzie, albo zostały pochłonięte przez zepsute płyty, komputery i zgubione pendrive-y.
Utrwalenie zdjęć jest jedynym sposobem na utrwalenie naszej historii, naszych wspomnień. A te są bezcenne. Nie ma nic piękniejszego niż usiąść z całą rodziną, lub nawet samotnie i trzymając w rękach zdjęcia przypomnieć sobie jak to było kiedyś, powspominać stare czasy. Nie ma nic wspanialszego niż myśl, że zostawiasz po sobie pamiątkę, którą będą kiedyś oglądać Twoje dzieci i wnuki. Wiedza, że nie pozostaniesz tylko prababcią, którą pamiętają jak przez mgłę, bo nie mogą sobie przypomnieć Twojej twarzy.

Wspomnienia to tak naprawdę wszystko co mamy, dlatego tak ważne jest, żeby utrzymać je w jak najbardziej twałej formie. I tu z pomocą przychodzi nam fotoksiążka. Książka, która może być wszystkim czym tylko chcemy, żeby była. Może być relacją z wakacji, z kolejnych lat życia - Twojego, dziecka, całej rodziny, ze ślubu, Komunii, czy innych ważnych wydarzeń. Może być albumem pierwszych prac dziecka, laurek, czy zdjęć z telefonu, które czasem są naprawdę wyjątkowe, a znikają najprędzej.

Kilka miesięcy temu sama miałam przyjemność zaprojektować fotoksiążkę Printu (zobacz tu). Była to pierwsza tego typu książka jaką robiłam i jaką trzymałam w rękach. Zakochałam się od pierwszego wejrzenia. Stało się jasne, że wyprze ona wszelkie myśli o albumach, czy przechowywaniu zdjęć na dyskach. Od razu w mojej głowie zrodził się genialny pomysł. Dlaczego fotoksiążka nie miałaby się stać prezentem? Zbliżała się właśnie Komunia mojej młodszej siostry. Po wszystkich ceremoniach złapałam za aparat, wzięłam siostrę pod pachę i ustrzeliłyśmy kilka (-dziesiąt) naprawdę fajnych zdjęć. Zostało tylko wgrać je do programu i stworzyć fotoksiążkę. Nie muszę chyba mówić, że i siostra i mama (która również wystąpiła na zdjęciach) były zachwycone i przeszczęśliwe, a ja sama nie mogłam się doczekać kolejnego przyjazdu do Polski, żeby zobaczyć swoje dzieło na własne oczy.

A więc sama widzisz, że fotoksiążka może być wspaniałym prezentem. Na każdą okazję! Bo nie ma piękniejszego prezentu niż wspomnienia.
Zbliżają się święta, na pewno myślisz już o podarunkach dla bliskich (wiem, bo ja zaczęłam o nich myśleć już dobre dwa miesiace temu). Dlaczego by nie pomyśleć o fotoksiążce?

Zrób prezent sobie.
Bo czasem jest dobrze obdarować też siebie samego. Stwórz fotoksiążkę ze swoich zdjęć, z ważnych momentów swojego życia, z czasów kiedy byłaś szaloną nastolatką, albo słodkim berbeciem. Nie pozwól zdjęciom stracić kolorów, wyblaknąć, zaginąć. Szukanie zdjęć, które chciałabyś zamieścić w swojej książce będzie wspaniałą zabawą. Sama zobaczysz jak szybko wspomnienia powrócą. A to uczucie, kiedy usiądziesz w świąteczny wieczór z kubkiem gorącej herbaty i fotoksiążką w ręce, kiedy zaczną napływać wspomnienia, a Ty opowiesz córce/synowi o swoich młodzieńczych przygodach - bezcenne.

Zrób prezent bliskim.
Mamie, babci, mężowi. Popytaj, poszukaj, na pewno gdzieś w rodzinie znajdziesz masę starych zdjęć, takich o których oni już nie pamiętają. Przypomnij im. Wystarczy że je zeskanujesz, lub wybierzesz zdjęcia, które masz gdzieś na płycie czy innym nośniku i zbierzesz w fotoksiążkę.  Zrób babci fotoksiążkę ze zdjęciami jej wnucząt, swojej mamie książkę z jej wnukami. Albo z historią ich młodości. Gwarantuję Ci, że w zamian zobaczysz szeroki uśmiech i łzę wzruszenia.

Dziś pokazuję Ci kolejną fotoksiążkę, którą dzięki uprzejmości Printu miałam okazję stworzyć. Jest trochę inna niż poprzednie, ponieważ tym razem stworzyłam ją na podstawie jednego z mnóstwa (naprawdę mnóstwa) szablonów (nota bene wspaniała robota mojej koleżanki ze studiów) . Oczywiście wcale nie ułatwia nam to sprawy, bo wszystkie szablony są obłędne, więc chce się robić jedną książkę za drugą! Ale w pocie czoła w końcu wybrałam ten nasz. Zobaczcie TU.


























Namówiłam Was już? Ale to nie wszystko! Mam dla Was jeszcze specjalny rabat, z którym możecie zaprojektować własną fotoksiążkę aż 40% taniej!


Macie jeszcze trochę czasu przed świętami, aby stworzyć jedyny w swoim rodzaju prezent i zachwycić swoich bliskich. Nie czekajcie więc dłużej, tylko łapcie rabat i działajcie.

Jeśli potrzebujecie pomocy, przy stworzeniu własnej fotoksiążki zobaczcie krótki filmik instruktażowy, który rozwieje wszelkie Wasze wątpliwości (TU)

ETYKIETY: , , , , , ,

Zobacz też:

3 komentarze

  1. Ja również w planach mam zrobienie fotoksiążki w ramach prezentu właśnie. Do kiedy ważny jest ten rabacik??

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj namówiłaś ;) Jak zobaczyłam Waszą książkę, też zapragnęłam taką mieć ;) Inspirujesz kochana! Przepiękne zdjęcia, przepięknie zaprojektowana książka. Uważam, że spokojnie na stronie, mogliby reklamowac swój produkt Twoim pomysłem ;) Pozdrawiam Z.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, uwielbiam zdjęcia :) Właśnie skończyłam tworzyć swoje fotoksiążki — jedna to pierwsze, świadome wakacje córki, a druga to ostatni rok z życia córeczki :) Polecam również, bo to fajny pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń

Zajrzyj do Life and Chill