Opowiem Ci, mamo, skąd się bierze miód

Lidia uwielbia miód w każdej postaci. Na łyżce, na chlebie, czy w herbacie. Zupełnie inaczej niż ja. Od czasu do czasu mogę zjeść jeszcze cienką warstwę miodu na chlebie, czy dodać go do ciasta. Ale nigdy nie wypiję herbaty (albo mleka) z miodem. Tak samo nie znoszę pszczół. Toleruję je o wiele bardziej niż osy i inne żądlące robactwo, ale mimo wszystko - nie lubię i kiedy się do mnie zbliżają lub pakują się do domu nie zastanawiam się co to wleciało tylko uciekam gdzie pieprz rośnie. Nie chciałabym jednak, żeby ten głupi strach przejęła po mnie Lidia, choć już zauważyłam, że wali kapciami po ścianach jak tylko coś tam zobaczy i woła "sio!" na muchy, a czasem i ucieka z piskiem.
W edukacji i próbie powstrzymywania rosnącej paniki wspomagamy się ostatnio książką "Opowiem Ci, mamo, skąd się bierze miód".  To istne kompedium wiedzy na temat pszczół (po co nam one, co robią, jak to robią) i przyrody. 
Dowiadujemy się jak zbudowane są pszczoły, jakie są ich zwyczaje, co jedzą i jak przygotowują się do zimy. Znajdziemy tu też informacje o budowie kwiatów i o tym, jak to się dzieje, że powstają z nich owoce.
Oprócz mnóstwa informacji na temat życia pszczół i wspaniałych ilustracji znajdziemy tu również wierszowane zagadki ćwiczące spostrzegawczość dziecka i instrukcje na samodzielne zrobienie ula z pszczołami oraz ogrodu pełnego kwiatów.
Myślę, że książka trafi w gust nie tylko dzieci w wieku od 2 do 6 lat, ale zachwycą się nią także dzieci starsze, a my - dorośli przypomnimy sobie o faktach, o których już dawno zapomnieliśmy i dowiemy się mnóstwa nowych rzeczy. 
Wiedziałaś, że oczy pszczoły skłądają się z 4000 malutkich oczek?


Katarzyna Bajerowicz
Marcin Brykczyński

ETYKIETY: , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill