Sunday walk


Bardzo lubię te nasze niedzielne spacery. Może dlatego, że zdarzają się właśnie bardzo rzadko. D. dużo pracuje, często również w weekendy, a kiedy już wraca z pracy pada wykończony i nie mam serca ciągnąć go jeszcze na spacer. Te weekendowe wyjścia to taki czas dla nas. Bez telewizji, komputera, telefonów, z wspólnym śniadaniem i obiadem, spędzony na karmieniu kaczek i bieganiu po lesie. Potrzebujemy takich chwil, potrzebujemy sobie uświadomić, że nie jesteśmy tylko ludźmi żyjącymi obok siebie, współlokatorami zapominającymi o sobie wśród mnóstwa problemów dnia codziennego. Że jesteśmy rodziną, którą łączy coś więcej niż współne mieszkanie i budżet. Cenię sobie zwłaszcza te chwile tata-córka, kiedy razem rzucają kaczkom chleb, układają ogromne wieże z klocków, przygotowują obiad, albo razem uczą się niemieckiego.
A Wy, co najbardziej lubicie w wspólnych weekendach?

kurtka, buty - H&M
spodnie - Pepco
czapka - Happy Binko
szalik - wujek M.
Bella - Disney Animators
wózek - prabcia G.

ETYKIETY: , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill