Naturalny makijaż dla alergika


Skóra alergika jest bardzo delikatna, bardzo łatwo ją podrażnić. Dlatego muszę stosować konkretne kosmetyki - przeznaczone dla skóry alergicznej, delikatnej, emolienty. Jednak jak prawie każda kobieta lubię się pomalować. Ba! bez makijażu nie wychodzę z domu. Problem w tym, że większość kosmetyków dostępnych na rynku okropnie podrażnia moją skórę i oczy. Godzina w takim makijażu i już wszystko mnie swędzi i piecze. Nie wspominając jak wygląda moja twarz po zmyciu tego makijażu. Dlatego też już jakiś czas temu zaczęłam się rozglądać za hypoalergicznymi kosmetykami do makijażu, które nie podrażnią mojej skóry i oczu i nie spustoszą mojego portfela całkowicie.
Trafiłam wtedy na kosmetyki Bell HYPOAllergenic, które od razu okazały się strzałem w dziesiątkę. W związku z tym dzisiaj pokażę Wam jakich kosmetyków używam do naturalnego, codziennego makijażu, który towarzyszy mi najczęściej i wcale nie zabiera mi tak dużo czasu.



Fluid

Wypróbowałam już kilka z tej serii, ale aktualnie towarzyszy mi hypoalergiczny fluid rozświetlający. Z wielu przetestowanych fluidów ten odpowiada mi zdecydowanie najbardziej. Po pierwsze dzięki temu, że nie sieje spustoszenia na mojej twarzy. Nie jest ciężki, bardzo łatwo się rozprowadza, ale też nie jest ekstra kryjący, więc w przypadku jakichś większych problemów z cerą ratuję się korektorem.



Korektory

Używam dwóch: hypoalergiczny korektor rozświetlający pod oczy (w płynie) i hypoalergiczny korektor maskujący w sztyfcie. Również kolory najjaśniejsze. Jedyne zastrzeżenie jakie mogę mieć, to fakt, że korektor w sztyfcie jest bardzo mało wydajny, przynajmniej jak na moje potrzeby, jako że głównie używam go w procesie konturowania twarzy (sprawdza się zdecydowanie najlepiej). Ale taki jest właściwie urok kosmetyków w sztyfcie.


Brwi

I tu chcę Wam pokazać mój absolutny hit i aktualnie najulubieńszy kosmetyk - korektor do brwi. Jest to żel ze szczoteczką przypominającą trochę szczoteczkę do rzęs, tylko krótszą. 
Właściwie podkreślać brwi zaczęłam dopiero niedawno, a i wtedy robiłam to bardzo delikatnie brązowym cieniem. Od kiedy jednak zagościł u mnie ten korektor nie ma mowy o podkreślaniu brwi w inny sposób. Uwielbiam go! Rozczesuje brwi, nadaje im piękny kształt i kolor i utrwala je. I muszę przyznać, że nigdy wcześniej nie miałam takich ładnych brwi.


Oczy

Mój ulubiony makijaż oczu to zdecydowanie brązy. Bardzo rzadko szaleję z innymi kolorami, od jakiegoś czasu przystopowałam też z kreską na powiece. Myślę, że brązy, beże to kolory, które bardzo mi pasują, a już na pewno ja sama najlepiej się w nich czuję.
Czego jednak nie lubię w cieniach do powiek to ich osypywanie się. Dlatego też stałam się ostatnio szczęśliwą posiadaczką cieni do powiek w kredce. Są super wydajne, nie osypują się, a pomalowanie nimi oczu trwa kilka sekund. Do makijażu oczy używam również hypoalergicznej bazy pod cienie (mam dosyć tłuste powieki) i hypoalergicznegu tuszu do rzęs - aktualnie brązowego.






Puder brązujący

Makijaż codzienny, czy wyjściowy, twarz musi być choć delikatnie wykonturowana. W zależności od czasu i chęci używam hypoalergicznego pudru brązująco-rozświetlającego, lub sypkiego pudru brązującego, albo obu razem. Są bardzo fajnie napigmentowane, dzięki czemu stają się bardzo wydajne, bo nie trzeba wiele produktu dla nawet mocnego efektu.



Róż

To akurat najbardziej wydajny kosmetyk w mojej kosmetyczce, ponieważ używam go najmniej. Z różem łatwo przesadzić i zamiast ładnych zdrowych policzków zrobić sobie różowe plamy. Aktualnie używam hypoalergicznego różu rozświetlającego Bell HYPOAllergenic.


Utrwalenie

Do utrwalenia makijażu używam zazwyczaj pudrów transparentnych, lub po prostu jak najjaśniejszych. Niestety do tej pory nie znalazłam pudru, który zapobiegłby świeceniu się twarzy na dłużej niż godzinę, ale to raczej wina mojej cery. Aktualnie w mojej kosmetyczce gości hypoalergiczny puder utrwalający makijaż.


Pomadka

Nie zawsze używam pomadki, choć ostatnio zdecydowanie częściej. Lubię odcienie naturalne, lekko różowe, jasne, ale od czasu do czasu lubię też zaszaleć jakimś mocniejszym kolorem. Na ten moment moją ulubioną pomadką jest nawilżająca pomadka w kredce. Wielkie plusy za bardzo fajną aplikację i rzeczywiste nawilżanie moich ust.



Kosmetyki Bell HYPOAllergenic mogę polecić wszystkim (nie tylko alergikom) z czystym sercem. Osobiście je uwielbiam i nie zamieniłabym na żadne inne, choć na początku nie wierzyłam, że Bell może mieć naprawdę takie dobre i fajne kosmetyki. Dodatkowo duży wybór kolorystyczny, lakiery do paznokci, odżywki, wszelkie bazy i produkty do demakijażu. Za każdym przyjazdem do Polski muszę obowiązkowo odwiedzić Rossmanna i zaopatrzyć się w kończące mi się kosmetyki. 
Życie alergika nie jest usłane różami, ale dobrze, że coraz więcej jest marek, które dbają również o nas.
A Wy, znacie BellHYPOAllergenic? A może używacie kosmetyków z ich innych serii?





ETYKIETY: , , , , , , , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill