Jaki prezent wybrałam dla męża?



Uwielbiam obdarowywać swoich bliskich, czy to z okazji, czy bez. Każda podarowana rzecz, nawet mała pierdółka wywołuje u mnie chyba większą radość, niż u obdarowanego. Cóż ja poradzę na to, że po prostu bardzo to lubię. Oczywiście lubię też dostawać prezenty, bądźmy szczerzy, kto ich nie lubi. Ale uczucie, kiedy sama coś komuś daję jest zupełnie inne. Zdecydowanie w naszej małej rodzince najhojniej obdarowywaną osóbką jest nasza córka. Takie oczko w głowie. Często więc musimy sobie przypominać, że oprócz niej jesteśmy też my.

Za miesiąc obchodzimy z D. czwartą rocznicę ślubu. Pierwsze dwie rocznice były ciężkie, bo spędzone osobno, ale nic nie mogliśmy na to poradzić. Życie napisało nam taki scenariusz, a nie inny i nie ma co płakać, tylko cieszyć się czasem, który mamy teraz. Za dwa miesiące natomiast świętujemy nasze urodzino - imieniny (tak się śmiesznie złożyło, że D. ma urodziny, a ja imieniny w jeden dzień). 
Staramy się zawsze spędzać te dni razem. Oczywiście nie zawsze da się pogodzić, żeby na każdą okazję zdobyć urlop w pracy, ale jeśli tak się już dzieje to przekładamy świętowanie na najbliższy wolny dzień. Dodatkowo obdarowujemy się. Nie mam nic przeciwko prezentom, czy to kwiatek, czekolada, czy coś większego, droższego. Nie jestem do nich nastawiona negatywnie, bo uważam, że wszystko można ze sobą pogodzić, a prezent to zawsze miła rzecz.

Dziś chcę Wam pokazać prezent, jaki wybrałam dla męża z okazji jednego z naszych świąt. Zapewne podaruję Mu go na rocznicę ślubu, bo nie będę mogła wytrzymać aż tak długo, żeby był on prezentem urodzinowym.

Jak widzicie wybrałam zegarek Gino Rossi. Lubię prezenty praktyczne, to znaczy takie, które się komuś przydadzą, a nie tylko będą leżeć na półce i zbierać kurz. Takie łatwo kupić, bo nie trzeba główkować, co ktoś lubi, czy co potrzebuje. Przez cały rok staram się słuchać uważnie o czym mówi mąż i Lidia, wyłapywać z tego rzeczy, o których mówią i zapisywać je sobie gdzieś z tyłu głowy, albo po prostu na kartce. W ten sposób, kiedy przychodzi jakaś okazja nie muszę się bardzo długo zastanawiać i zostaje mi tylko dokonać wyboru. D. od jakiegoś czasu nie posiadał zegarka, a wiem, że bardzo lubił nosić, stąd pomysł, aby właśnie tym razem podarować mu zegarek.
Ale nie zwykły zegarek. Poszłam o krok dalej wybierając zegarek z grawerem. Lubię, kiedy prezenty są personalizowane. Są wtedy takie wyjątkowe! A obdarowanej osobie na pewno robi się o wiele cieplej na sercu.

Mój wyjątkowy prezent pochodzi ze strony eprezenty. To serwis w pełni poświęcony personalizowanym prezentom dla każdego i na każdą okazję. Każdy z nich można opatrzyć grawerem, haftem, nadrukiem, czy zdjęciem poczynając od gotowych wzorów, kończąc na Waszej inwencji twórczej. Taki spersonalizowany nadruk sprawia, że nawet zwykła rzecz staje się wyjątkowa.
Ja postawiłam na krótką dedykację. Myślicie, że prezent się spodoba?

ETYKIETY: , , , , , , , , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill