Bim bom - gra o dźwiękach


Stęskniliście się za wpisami o grach i książkach? Publicznie składam Wam więc obietnicę poprawy i na pierwszy ogień rzucam grę, która od kiedy tylko się u nas pojawiła została momentalnie numerem jeden. A to znaczy ni mniej ni więcej a tyle, że codziennie, kilka razy dziennie przez nasze okna można podsłuchać wydobywające się na ulicę dźwięki traktora, motocykla, kury, albo owcy. Przyznam Wam, że czasem sama mam już dość słuchania tych dźwięków, ale czego nie robi się dla dziecka? 
Dlaczego "Bim bom" zrobiła u nas taką furorę? Z jednego głównego powodu - jest płyta i ta płyta gra. A mojemu dziecku nic tak nie sprawia radości, jak coś grającego.


W pudełku mamy 4 dwustronne plansze (po jednej stronie znajduje się duży obrazek przedstawiający wieś, przedszkole, ulicę i filharmonię, a po drugiej grupy przedmiotów - zwierzęta, instrumenty, technika i mała orkiestra), 32 żetony z różnymi przedmiotami/postaciami, które można znaleźć na planszach i płytę CD z dźwiękami. Główną zasadą zabawy jest odgadnięcie źródeł wszystkich dźwięków, ale instrukcja proponuje nam aż trzy warianty gry (swoją drogą dla chcącego nic trudnego i w grę można grać również na inne, wymyślone przez siebie sposoby):

1. Układamy przed sobą białą stronę planszy (zazwyczaj gramy same z Lidką, więc każda z nas bierze po dwie), a żetony odwracamy obrazkami do dołu. Następnie kolejno je odwracamy i jeśli posiadamy ich odpowiedniki na swojej planszy zabieramy żeton i kładziemy na niej. Wygrywa osoba, która jako pierwsza zapełni swoją planszę.




2. Tym razem kładziemy przed sobą planszę z dużym obrazkiem, a żetony obrazkami do góry. Puszczamy płytę CD, na której na siedmiu ścieżkach nagrane są wszystkie dźwięki w różnej kolejności. Gracz ma za zadanie rozpoznać dźwięk i jeśli należy on do jego planszy znaleźć odpowiedni żeton, po czym ułożyć go na niej. Kto pierwszy zapełni swoją planszę ten wygrywa.




3. Układamy przed sobą same żetony i puszczamy płytę CD. Kto pierwszy rozpozna dźwięk wydający się z odtwarzacza zabiera żeton. Wygrywa oczywiście ten, kto był szybszy i zebrał więcej żetonów. W ten sposób najlepiej pozwolić grać samym dzieciom, zwłaszcza jeśli mowa o tych młodszych, które nie potrafią od razu rozpoznać wszystkich dźwięków (np. bardzo podobne dźwięki cymbałków i trójkąta), bo rodzic za każdym razem musiałby wygrywać, albo pozwalać na to dziecku.




Teoretycznie gra jest przeznaczona dla dzieci od 4 lat, jednak wydaje mi się, że nawet młodsze dzieciaczki będą się przy niej fajnie bawić. U nas jest zdecydowanie hitem i pewnie jeszcze przez jakiś czas będzie. A ja już rozmyślam o innych grach z serii o zmysłach.




"Bim bom" - GRANNA

ETYKIETY: , , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill