Lato w małej szafie


Dawno nie było tutaj takiego wpisu, choć noszę się z nimi właściwie co porę roku. Jednak lato ma w sobie coś takiego, że zazwyczaj wtedy kupuję najwięcej ubrań zarówno dla małej jak i dla siebie (choć wciąż- Lidii więcej). Zdecydowanie bardziej lubię luźne, zwiewne letnie ciuszki. Plusem jest też to, że letnie ubrania zazwyczaj wychodzą taniej niż te jesienno- zimowe.
Ostatnimi czasy w szafie Lidii dominuje H&M oraz polskie marki. Moja miłość do innych sieciówek jakoś samoistnie umarła, nie mają po prostu nic co by mi się jakoś wyjątkowo podobało. 
W szafie Lidii zaszła jeszcze jedna bardzo ważna zmiana. W związku z tym, że jesteśmy na etapie "ubieram się sama" wybieram ubrania nie tylko pod kątem własnej estetyki, ale też takie, które wiem, że spodobają się 3,5- latce. Wciąż staram się unikać myszek, księżniczek i tym podobnych szkaradek, ale zdecydowanie więcej pojawiło się w jej szafie nadruków i kolorów. Zaczęłam się też łamać i obiecałam jej już kilka ubranek z np. Myszką Minnie do przedszkola.
W lecie zdecydowanie królują u Lidii sukienki. To ubiór uniwersalny i oszczędny, ponieważ kupując jedną rzecz masz już cały zestaw. Nie musisz się martwić tym, co do czego pasuje i wydawać więcej pieniędzy na dwa osobne ubrania.
Dużo mamy jeszcze ubranek z zeszłego roku, które kupiłam w troszkę większym rozmiarze, więc wciąż pasują na małą. Przejdźmy więc do tego, co Wam dzisiaj pokażę, czyli do samych nowości w małej szafie.

Koszulki



Jak widzicie stosunkowo niewiele ich się znalazło w małej szafie, ponieważ prawie wszystkie bluzeczki z poprzedniego roku/sezonu wciąż na małą pasują. Dwie bluzeczki w lewym dolnym rogu to LullaLu z moimi nadrukami (pokazywałam Wam je tu), cała reszta to H&M (niestety online wyprzedane).



Sukienki




Tych również posiadamy jeszcze kilka z poprzedniego roku, jednak zdecydowanie nie mogłam się oprzeć kolejnym. Jak już wyżej wspominałam większość z nich pochodzi z H&M (jak trzy powyższe), ale znajdą się tu też polskie marki. Sukienkę w paski znajdziecie tu, w piórka tu, a wieloryby tu (niestety wyprzedane rozmiary, więc szukajcie stacjonarnie).




Kolejne piękności z H&M z nadrukami przypominającymi tropikalne lasy, dżungle. Pierwsza z lewej to ta sukienka, środkowa tu, a ta najbardziej po prawo to ta sukienka. Większość z ubranek, które Wam pokazuję jest aktualnie na wyprzedaży, więc w super cenach. Minusem jest jednak to, że wiele jest już wykupionych online.



Ostanie sukienki, które Wam pokazuję to już 3 różne marki. Sukienka w paski to znów H&M (tu). Zdecydowanie nie mogło zabraknąć w letniej garderobie marynistycznego printu.
Sukienka w kaktusy to niedawno odkryta przeze mnie marka Jeżyk, rozejrzyjcie się u nich, bo mają naprawdę bardzo fajne wzory. A ja mam nadzieję pokazać Wam ją jak najszybciej na Lidce.
Sukienka z piórkami i chmurkami to No Frames. Pokazywałam Wam już i zachwalałam chmurki tutaj, a dla piórek obmyślam wciąż specjalne miejsce na sesję. Niebanalne wzory, super jakość i genialne podejście do klienta - to wszystko znajdziecie właśnie u nich.



Spodenki



Wiele Wam tu akurat nie pokażę, a to dlatego, że wszystkie spodenki z poprzedniego roku pasują na Lidkę (regulacja w pasie to dobra rzecz) a nowe kolekcje w ogóle mnie nie zachęciły do kupowania. Tym sposobem trafiły do nas tylko jedne spodenki i ogrodniczki z H&M. Jeśli chodzi natomiast o długie spodnie również jeszcze nic nie kupowałam, ponieważ w lecie raczej wiele ich nie potrzeba, a wszystkie które kupiłam na wiosnę wciąż są dobre. Czyham teraz na jakieś fajne wyprzedażowe łupy do przedszkola.



Dłuższe rękawy



Dłuższe, bo nie wszystkie są długie. Bluzki z lewej strony mają rękawy 3/4, z prawej długie. Bluzki na górze to wspominana już marka No Frames (chmurki tu, miętowa tu), a te na dole to jak się pewnie domyślacie H&M (miętowa tu).



Buty



Te, które są jeszcze w stanie, w którym można je pokazywać to: neonowe sandałki, beżowo- złote espadryle i szare balerinki z H&M oraz Adidasy (Deichmann).



Akcesoria




Oprócz posiadanych już kapeluszy, naszyjników i reszty dziewczyńskich pierdółek, które właściwie więcej się walają po domu niż są noszone wybrałyśmy jeszcze dwie czapki. Ta po lewej, to jak widać totalny wybór Lidii, choć muszę przyznać, że zdecydowanie wolę ją, niż czapkę z wielką twarzą Elsy i blond warkoczem z tyłu (brrr). Czapka została kupiona w Takko. Natomiast truckerka od Dzianinowe to nawiązanie do charakteru Lidii, który zdecydowanie nie należy do "księżniczkowych".
Jako że okulary przeciwsłoneczne każdnego członka naszej rodziny nie wytrzymują dłużej niż jeden sezon, ba! to jest święto jeśli wytrzymają cały sezon, dokupiłam jeszcze małej okularki w H&M.


To tylko niewielka część szafy Lidii. Gdybym miała pokazać wszystko, co aktualnie się w niej znajduje to nie dość, że musiałabym się co chwilę powtarzać (dużo rzeczy wciąż przechodzi z sezonu na sezon w dobrym stanie) to musiałabym przygotowywać ten wpis tygodniami ;)

Dajcie znać jak to wygląda w szafach waszych dzieciaczków. Lubicie kupować im nowe ciuszki? Może niektóre ubranka nam się powtarzają? 

ETYKIETY: , , , , , , , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill