Wakacje z dzieckiem - jak się do nich przygotować?

wakacje z dziećmi

Zanim zaszłam w ciążę prawie co rok jeździłam gdzieś na wakacje. Przeważnie było to polskie morze, mam do niego jakiś sentyment. Może dlatego, że moje pierwsze wakacje jako brzdąc jeszcze spędziłam z mamą właśnie nad Bałtykiem, A może dlatego, że to było pierwsze morze, które zobaczyłam i które sprawiło, że zakochałam się w tym bezkresie. Z roku na rok rosło jednak pragnienie, żeby odwiedzić inne kraje, zobaczyć coś innego. Jednak biedny student nie zawsze może sobie pozwolić na takie wojaże, zwłaszcza kiedy dorabia sobie jedynie weekendowo za śmieszną stawkę. Pozostawały mi więc skromne, ale pełne szaleństwa wakacje, oj tak bardzo różniące się od wakacji z dzieckiem (również pełnych szaleństwa, ale zupełnie innego).

W ciąży nie myślałam nawet o wakacjach. Termin porodu na październik, a więc zaawansowana już ciąża, która bardzo dawała mi się we znaki (zarówno fizycznie jak i psychicznie) i kompletowanie wyprawki dla córki skutecznie wyrzuciły mi z głowy myśli o jakichkolwiek wyjazdach. Ledwo mogłam znieść polski upał. Następne wakacje i kolejne po nich, kiedy Lidia była już z nami znów upłynęły nam pod znakiem nie ruszania się zbyt daleko od domu, a już zdecydowanie nie same. Tak się złożyło, że podczas tych dwóch lat taty nie było z nami, przyjeżdżał tylko sporadycznie. Pierwszego lata akurat wyjechał, drugiego przyjechał tylko na chwilę. Teoretycznie mogłabym pojechać gdzieś z małą sama, w końcu samotne matki jakoś to robią, jednak wystarczyło mi kilka wyjazdów nad jezioro czy na basen, żeby w pełni uzmysłowić sobie, jak wyglądają wakacje z dzieckiem i że to nie jest pora na doświadczanie tej przyjemności na pełną skalę (zwłaszcza samotnie). Oczywiście nie oznacza to, że z dzieckiem w ogóle nie da się podróżować. Da się, tylko trzeba wszystko odpowiednio zorganizować i co najważniejsze - czuć się na siłach. Nadeszły więc zeszłoroczne wakacje. Obawialiśmy się bardzo jak to będzie z małym rozbójnikiem gdzieś na plaży, albo na tych uliczkach, gdzie non stop kuszą jakieś automaty, zabawki i tym podobne. Okazało się jednak, że nie musimy się za bardzo martwić, bo... jednego wieczoru 30 sekund pracy ślusarza pochłonęło ponad połowę naszego wakacyjnego budżetu. No i znowu klops. Czy wakacje nie są nam pisane?

W tym roku przemyśleliśmy troszkę sprawę dochodząc do wniosku, że właściwie to dlaczego wyjeżdżać gdziekolwiek w lecie? Bo skoro mamy u siebie wszystko, czego nam potrzeba, a więc piękną pogodę, przerywaną kilkoma chłodniejszymi dniami na odpoczynek i mnóstwo jezior, w którą stronę byśmy nie pojechali to nie ma sensu stąd uciekać. Dlatego po cichutku planujemy wakacje w innym terminie. Czy to będzie jesień, czy to będzie zima jeszcze tego nie wiemy. Nie wiemy też, czy tym razem coś znów nie wyskoczy, ale jesteśmy bardzo zdeterminowani, żeby zrobić sobie wakacje w chłodniejsze już dni. I wygrzać się gdzieś na cieplutkiej plaży. Trzymajcie więc kciuki!

W związku z tym, że aktualnie mamy sezon wakacyjny i większość z Was jednak planuje wyjechać teraz, przygotowałam trochę sobie i trochę Wam wakacyjny poradnik.


Wybór hotelu


Rodzinom z dziećmi najbardziej będą odpowiadać hotele przystosowane właśnie dla nich. Musimy pamiętać o tym, że niektóre hotele w ogóle nie życzą sobie obecności dzieci. Myślę, że wśród aktualnych ofert biur podróży każdy znajdzie coś dla siebie. 
A oto na co ja zwróciłabym uwagę przy wyborze hotelu:

  • Odległość od plaży. Uwierzcie, jadąc na wakacje z dzieckiem, nie macie ochoty spędzać nawet pół godziny na dojście na plażę, albo z plaży ze zmęczonym, głodnym i marudnym dzieckiem.
  • Pokoje, które powinny być większe, niż dla rodzin bez dziecka i zaopatrzone w aneks kuchenny, czy konieczne minimum - czajnik. Duże łóżko, które pomieści całą naszą trójkę (wątpię, żeby Lidia chciała spać sama), lub łóżko dla dziecka w osobnym pomieszczeniu, czy po prostu za ścianą, tak aby rodzice mogli cieszyć się chwilą samotności, kiedy ich pociecha śpi.
  • All inclusive i menu dla dzieci. O ile wakacje w kraju, lub u rodziny za granicą można spędzić bez tej opcji, tak wyjeżdżając z dzieckiem w zupełnie obce tereny wolałabym mieć wszystko na miejscu.
  • Atrakcje dla dzieci. Jak wiadomo, wypoczynek z dzieckiem często kończy się tym, że potrzebujemy po nim dodatkowego odpoczynku. Warto więc wybrać hotel, który oferuje dzieciom przeróżne animacje, lub atrakcje takie jak np. place zabaw choć na chwilę odciążające rodziców. Warto też sprawdzić, czy biuro podróży oferuje takie animacje w języku polskim.
Wspaniałym ułatwieniem dla rodzin z dziećmi jest np. Klub Przyjaciół Itaki, który sam wyszukuje i przedstawia nam gotowe oferty idealnie dostosowane do potrzeb rodziców.



Co zabrać ze sobą na wakacje z dzieckiem?


Wiadomo, że do wakacji z dziećmi trzeba się przygotować prawie jak na wojnę. Nic nie powinno nas zaskoczyć i niczego nie powinno zabraknąć, żebyśmy mogli się tylko i wyłącznie cieszyć wypoczynkiem. Ja zawsze przed podróżą robię szczegółową listę wszystkiego, co powinnam zabrać ze sobą na drogę oraz co spakować do walizki. Łatwiej i szybciej jest się później spakować i mam pewność, że niczego nie zapomniałam. Co więc powinno się znaleźć w naszym bagażu:

  • Dokumenty - paszporty/dowody osobiste, książeczka zdrowia dziecka, karta EKUZ, dokumenty podróży.
  • Odzież na cieplejsze i chłodniejsze dni. Dla malucha proponuję zaopatrzyć się w bambusowy kocyk/otulacz idealny na upały.
  • Odzież plażowa, czyli stroje kąpielowe, czapki, chustki, kapelusze, okulary przeciwsłoneczne.
  • Obuwie - sportowe, sandały, klapki, buty do wody (jeśli w miejscu, do którego jedziecie dominują kamieniste plaże).
  • Kosmetyki, a w szczególności kremy do opalania z wysokim filtrem UV.
  • Apteczka - wszystkie lekarstwa, które przyjmujecie na codzień, lek przeciwgorączkowy, przeciwzapalny, środek łagodzący ukąszenia owadów, środek przeciwbiegunkowy i uzupełniający minerały, maść na poparzenia słoneczne i odparzenia (dla maluchów), plastry i płyn do odkażania ran, woda morska (zbawienie dla nosa przy suchym powietrzu).
  • Akcesoria malucha - smoczki, butelki, pampersy, chusteczki nawilżone, mleko w proszku, kaszki.
  • Zabawki, z którymi dziecko będzie się czuło raźniej. Lidia zawsze pakuje się sama, oczywiście w ograniczonym do tego miejscu, inaczej zabrałaby cały pokój.
  • Aparat/kamera.


Podróż samolotem


Nie wyobrażam sobie podróży z Lidią np. autokarem. Wiem też, że jeśli tylko byłaby taka możliwość D. wolałby pojechać autem. Jednak takie podróżowanie jest bardzo męczące, dlatego jeśli chodzi o zagraniczne wakacje naprawdę wolałabym wybrać samolot. Lot to jednak coś, czego mocno się obawiam. Nie wiem, czy jest to związane po prostu z samym faktem lotu, który wzbudza we mnie dziwny dyskomfort, czy po prostu tym, że podróż stresuje mnie zawsze. Wiem jednak na pewno, że dla dziecka jest to nie lada doświadczenie i trzeba je do tego przygotować.

  • Rozmowa. Zawsze staram się przygotowywać Lidię na wszystko. Czy to wizyta u lekarza, czy odwiedziny cioci, czy długa podróż. Opisuję wtedy wszystko co się będzie działo i co będziemy robić. W przypadku lotu samolotem ważne jest uprzedzenie dziecka, że może się spodziewać np. dużego hałasu silników samolotu.
  • Zmiana ciśnienia jest odczuwalna przez dzieci dotkliwiej niż przez dorosłych, dlatego w tych krytycznych momentach, jak start czy lądowanie warto podać dziecku szybko coś do jedzenia lub picia, aby w tym czasie przełykało.
  • Bagaż podręczny - tu ponownie zrób sobie listę rzeczy, które powinny się w nim znaleźć. A są to: zabawki, które zajmą dziecko na czas lotu, picie (zgodnie z warunkami przewoźnika), przekąski, mleko (dla malucha), chusteczki nawilżone, pampersy, kocyk, ubranka na zmianę, cieplejsze ubranie (szczególnie jeśli wracacie do chłodnej Polski).


Bezpieczeństwo dziecka


To chyba najważniejsza sprawa, która wprost spędza mi sen z powiek. Ale jestem mamą, więc mam to we krwi. Jest to strach, że małej coś się stanie, czy zaginie. Zapewne tak jak ja i Wy obawiacie się mocno o bezpieczeństwo swojego malucha. Dlatego należy podjąć kilka prostych środków ostrożności, które mogą zmienić naprawdę wiele:

  • Porozmawiaj z dzieckiem o tym, co robić, kiedy się zgubi. Powtarzaj to nawet przy każdym wyjściu z hotelu.
  • Bacznie obserwuj dziecko na plaży i w miejscach zatłoczonych. W większości wypadków wystarczy stracić dziecko z oczu na kilka sekund, żeby doprowadzić do tragedii. Warto założyć również dziecku opaskę z numerem telefonu.
  • Nigdy nie puszczaj dziecka samego do wody. Czy to na plaży, czy przy basenie. Nie i już!
  • Korzystaj ze słońca z umiarem. Nie leż w pełnym słońcu cały dzień, pamiętaj o smarowaniu zarówno dziecka jak i siebie kremem z filtrem (również w pochmurne dni!) i o zakładaniu nakryć na głowę oraz okularów przeciwsłonecznych.


Wakacje, nawet te z dziećmi wcale nie muszą być jak z piekła rodem, o czym często się mówi. Zawsze wychodzę z założenia, że sami rzucamy sobie kłody pod nogi i wystarczy wszystko dobrze rozplanować i zorganizować, żeby cieszyć się urlopem. A na koniec tak po prostu wrzucić na luz, bo przecież od tego są wakacje, prawda?

Dajcie znać, czy wybieracie się w tym roku na wczasy, albo czy już byliście. Może macie jeszcze jakieś rady, o których zapomniałam?

*Powyższe zdjęcia są własnością biura podróży Itaka.

ETYKIETY: , , , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill