6 zdań, które wkurzają rodziców jedynaka


Posiadanie rodzeństwa jest wspaniałe i nie mogę się z tym nie zgodzić. Sama posiadam trójkę rodzeństwa i jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. Nie uważam jednak, żeby bycie jedynakiem było wielkim nieszczęściem i żebym robiła swojemu dziecku krzywdę nie przynosząc na świat kolejnego dziecka. Gwoli wyjaśnienia - Lidia ma siostrę (córkę mojego męża), więc można by powiedzieć, że nie jest jedynaczką. Jednak dziewczyny widują się bardzo rzadko i nie mieszkają razem (ba! dzieli je ponad 700 km), więc technicznie jestem rodzicem jedynaka, a Lidia żyje jak jedynaczka. Nie uważam też, żebym sama była gorszym rodzicem, bo posiadam tylko jedno dziecko. Ale są niestety "uprzejmi" ludzie, którzy potrafią to wytknąć, jako wielki błąd. Dzisiaj chcę Wam przytoczyć kilka zdań, które mogą na prawdę wkurzyć rodziców jedynaka.

1. Musi być taki samotny.
Czy wyobrażasz sobie, że jedynak siedzi samotnie w swoim pokoju i płacze z powodu braku kompanów do zabawy? Nic bardziej mylnego! Jedynak wcale nie musi być nieszczęśliwy. Dajemy naszej córce ogrom miłości i maksymalnie tyle zainteresowania ile tylko się da. Oczywiście, że rodzice to nie wszystko, ale mamy przecież przedszkole oraz sale i place zabaw, gdzie dzieci spotykają inne dzieci.




2. Musi być Ci łatwo zajmować się tylko jednym dzieckiem.
Zgadzam się z tym, że zmagam się z mniejszą ilością problemów, jak chociażby dzielenie uwagi między więcej niż jedno dziecko, cała organizacja, czy kłótnie rodzeństwa. Ale uwierz mi, nie leżę i pachnę całymi dniami.

3. Nie dowiesz się co naprawdę znaczy bycie rodzicem, dopóki nie będziesz miała więcej niż jedno dziecko.
Bo przecież przy jednym dziecku ominęły mnie pieluchy, choroby, obolałe brodawki, wstawanie w nocy, przygotowywanie obiadków, lanczyków, bieganie na spacerach, czy po lekarzach. Nie mam takich zadań jak Ty, mamo dwójki, trójki, nie muszę wychowywać dziecka, dbać o nie, chronić. A miłość rodzicielska, czy to piękne uczucie, którym obdarza mnie dziecko? Nieee, nie da się tego poczuć przy jednym.




4. To kiedy drugie?
Pierdyliard razy w ciągu jednego miesiąca. Każde spotkanie rodzinne, czy nawet ze znajomymi nie może się odbyć bez tego pytania. I choćbyś już na nie odpowiedziała dziesięć razy tej samej osobie, to ona i tak zada Ci je następnym razem. Czy tylko mi się wydaje, że to jest bardzo prywatna sprawa? Bywa że poród wiąże się z różnymi nieprzyjemnymi powikłaniami, o których nie mówi się przy kawce jak o kupnie nowego dywanu. Może kolejna ciąża jest niemożliwa? Może staramy się, ale wciąż nam się nie udaje? Może poroniłam, ale nie mam ochoty wszystkim w koło o tym opowiadać? A może najprościej w świecie nie chcę mieć więcej dzieci, albo nie chcę mieć ich teraz? Może być naprawdę wiele powodów, z których nie każda kobieta będzie się chciała tłumaczyć.

5. Nie będzie miał nikogo do pomocy, kiedy trzeba się będzie Tobą zająć na starość.
Może coś w tym jest, ale mimo wszystko wydaje mi się, że to trochę egoistyczne. Czy naprawdę rodzimy dzieci tylko po to, żeby na starość ktoś się nami zajmował? Kurcze, a ile jest takich przypadków, że w rodzinach, w których jest wiele dzieci i tak tylko jedno z nich zajmuje się starymi rodzicami? Niestety sporo.



6. To trochę egoistyczne z Twojej strony, nie sądzisz?
To jest chyba największy hit. Jesteś egoistką, bo wiesz, że finansowo nie możecie sobie pozwolić na kolejne dziecko. Jesteś egoistką, bo zdajesz sobie sprawę z komplikacji, które może przynieść Ci kolejna ciąża. Ja to nazywam bycie odpowiedzialnym, ale może to jednak egoizm?

Czy są tu Mamy jedynaków? Jak Wy widzicie tą sprawę?
A są tu Mamy, które same są jedynakami i opowiedzą nam jak to wygląda z ich punktu widzenia?


ETYKIETY: , , , , ,

Zobacz też:

0 komentarze

Zajrzyj do Life and Chill